Mieszkańcy mazowieckich gmin walczą z watahą psów. Zwierząt nie ma kto odłowić

Mieszkańcy mazowieckich gmin walczą z watahą psów. Zwierząt nie ma kto odłowić

Dodano: 
Zdziczałe owczarki niemieckie na Mazowszu
Zdziczałe owczarki niemieckie na Mazowszu Źródło: Facebook / Barbara Stępniak Wójt Gminy Szczawin Kościelny
Agresywne owczarki niemieckie są tego lata zmorą mieszkańców północnego Mazowsza. Od połowy lipca nikt nie może sobie z nimi poradzić.

Mieszkańcy gmin Pacyna i Szczawin Kościelny w województwie mazowieckim donoszą o dzikich psach, szalejących po ich regionie. Chodzi o trzy owczarki niemieckie, które uciekły właścicielowi i stały się utrapieniem dla lokalnej ludności.

Mazowsze. Wataha dzikich psów terroryzuje okolicę

Zwierzęta wałęsają się po okolicy i działają jak polująca wataha. Atakowały już kota, psy domowe czy podgryzały ogony krów na pastwisku. Miały nawet wyciągnąć z plastikowego kojca młodą jałówkę, którą zagryzły w nocy.

Wójt gminy Szczawin Kościelny Barbara Stępniak ostrzegała mieszkańców przed czworonogami. „Zwracam się do Państwa z prośbą o zachowanie szczególnej ostrożności. Psy atakują ludzi i zwierzęta!” – pisała w komunikacie. Podobną wiadomość wystosował także wójt gminy Pacyna Tomasz Klimczak.

Zdziczałe psy mają właściciela. „Luka w prawie”

Podejmowano już kilka prób odłowienia psów, każda jednak kończyła się niepowodzeniem. Ostatnim razem bezskutecznie starano się wyłapać owczarki w niedzielę 16 sierpnia. Strażacy OSP wspomagający się dronem nie byli jednak w stanie schwytać zwierząt. Nie pomogło nawet ustalenie tożsamości ich właściciela.

– Wiemy, że uciekły mieszkańcowi Żychlina. Chciałby pomóc, ale psy go nie słuchają – mówił sekretarz gminy Pacyna Waldemar Rachubiński. St. asp. Łukasz Rydzewski z Komendy Powiatowej Policji w Gostyninie zapewnił, że właściciel został ukarany mandatem. Deklarował też chęć przyjęcia psów po ich wyłapaniu.

Zdarzenia z Mazowsza pokazało jednak pewną lukę w polskim prawie. Gminy są zobowiązane do posiadania umów na wyłapywanie bezpańskich zwierząt. Wataha z Żychlina ma jednak właściciela, a jej złapanie nie jest proste, ponieważ brakuje jednostek wyspecjalizowanych w takich zadaniach.

Czytaj też:
Każdy głaz wybrano osobno i zeskanowano w 3D. Tak powstał jeden z najciekawszych ogrodów 2025 roku
Czytaj też:
„Jak można tulić psa i zjadać schabowego?”. Mocne słowa o hipokryzji i prawdzie, której wolimy nie znać

Źródło: Wirtualna Polska