Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Stołeczna Operacja Referendalna ma jeszcze miesiąc na zebranie 132 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy. Przez prawie miesiąc zebrali 52 tys. podpisów, to niewiele, patrząc na pana akcję sprzed 13 lat. Wówczas, po trzech tygodniach zbiórki, było już 100 tys. podpisów osób, które domagały się odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Skąd taka rozbieżność?
Piotr Guział: Nie da się zrobić 60-dniowej akcji spontanicznie, wyłącznie na bazie entuzjazmu i pracy wolontariuszy. To jest logistycznie niemożliwe. Spontanicznie można zbierać podpisy na klatce schodowej w sprawie wycinki drzewa przed balkonem. Taki zryw sąsiedzki może przynieść zamierzony efekt. Natomiast tutaj trzeba zebrać aż 200 tys. podpisów, żeby po weryfikacji i odrzuceniu podpisów z błędami, mieć wymagane prawem 132 tys. prawidłowych głosów.
Aż tyle więcej potrzeba?
Zawsze trzeba mieć nadwyżkę. Ludzie, nawet mając świadomość, że są uprawnieni do głosowania w Warszawie, robią błędy w numerach PESEL czy wręcz nie ma ich w spisie wyborców. Praktyka z innych tego typu akcji w Polsce oraz przy zbieraniu podpisów pod listami wyborczymi pokazuje, że bezpieczny zapas wynosi około 30 proc. Przy 40 proc. nadwyżki można być pewnym sukcesu, a mniej niż 20 proc. raczej nie wystarczy. Taka jest po prostu statystyka.
Do tej pory inicjatywę wsparło finansowo niespełna 800 osób, które wpłaciły łącznie 67 tys. zł. Czy za taką kwotę da się przeprowadzić sprawną akcję referendalną?
To za mało. Żeby akcja się powiodła, w Warszawie musi działać jednocześnie kilkadziesiąt tzw. stolików – miejsc, w których zainteresowani mieszkańcy mogą złożyć podpis. Osoby zbierające podpisy powinny wyróżniać się w tłumie i być ubrane jednolicie. Tutaj użyto odblaskowych, pomarańczowych koszulek z napisem „SOR”, co zapewne ma kojarzyć się też ze szpitalnym oddziałem ratunkowym.
No właśnie, to dobre pytanie. Czy oni są wystarczająco rozpoznawalni?
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
