Poczobut chce wrócić na Białoruś. Wiceszef MSWiA: „Sytuacja dla Polski trudna”

Poczobut chce wrócić na Białoruś. Wiceszef MSWiA: „Sytuacja dla Polski trudna”

Andrzej Poczobut
Andrzej Poczobut Źródło: PAP / Art Service
Andrzej Poczobut planuje powrót na Białoruś. Do tej decyzji odniósł się wiceszef MSWiA Czesław Mroczek. – To sytuacja dla Polski trudna – ocenił.

Przypomnijmy, opozycjonista, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi w kwietniu, po ponad pięciu latach, opuścił kolonię karną w Nowopołocku i wrócił do Polski. Zapowiadał jednak, że prawdopodobnie we wrześniu wróci na Białoruś. Na łamach „Gazety Wyborczej” wyjaśniał: „rozumiem, jak wielkie jest ryzyko ponownego wtrącenia mnie do więzienia, ale jednocześnie nie mam wątpliwości, że moja obecność na Białorusi pozwoli wzmocnić organizację, wzmocnić polskość i, paradoksalnie, może także ograniczyć represje wobec Polaków. Dlatego chcę to ryzyko podjąć”.

Poczobut chce wrócić na Białoruś. „Sytuacja dla Polski trudna”

W środę na antenie RMF FM do decyzji dziennikarza odniósł się Czesław Mroczek. – Szanuję jego osobistą decyzję, natomiast z punktu widzenia relacji z reżimem białoruskim, to sytuacja dla Polski trudna. Mówiąc wprost, niesie ona olbrzymie ryzyko dla samego pana Andrzeja Poczobuta – ocenił wiceszef MSWiA.

Dodał też, że przedstawiciele rządu „zawsze będą pilnować interesu Polaków mieszkających na Białorusi”.

– Będziemy w relacjach z Białorusią stawiać na sprawę przestrzegania praw człowieka i obywatela, ale ta sytuacja, mówiąc wprost, ona niesie olbrzymie ryzyko dla samego pana Andrzeja Poczobuta. I nie ułatwi oczywiście relacji polskich z reżimem białoruskim – dodał.

Uwolnienie Poczobuta. Tusk: „historia była długa i miała wiele zwrotów akcji”

Po tym, jak Andrzej Poczobut został uwolniony i pojawił się w Polsce, premier Donald Tusk ocenił, że sprowadzenie dziennikarza do kraju „było długą i skomplikowaną sprawą”. – Wielokrotnie podejmowaliśmy próby przekonania władz Białorusi, aby go uwolnili – podkreślał, cytowany przez TVN24.

Ta historia była długa i miała wiele zwrotów akcji. Bardzo trudno było liczyć na rzetelność ze strony Mińska. Przy jednej z ostatnich prób wymiany więźniów Białorusini zmienili zdanie i odmówili — zdradził w kwietniu premier.

Czytaj też:
Białoruś uznała polski tygodnik katolicki za „ekstremistyczny”
Czytaj też:
Nie żyje Aleksandr Milinkiewicz. Przez lata walczył z Łukaszenką

Opracowała:
Źródło: RMF24, TVN24