W urzędzie miasta w Olsztynie zakończyli już pracę policjanci, którzy na polecenie Prokuratury Okręgowej w Białymstoku zabezpieczali dokumenty i wykonywali czynności z udziałem prezydenta. Prokuratura i policja odmawiają podania, jakiego rodzaju były to czynności.
Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP wynika, że Małkowski został przewieziony do laboratorium kryminalistycznego, gdzie ma być pobrany materiał do badań genetycznych. Ich wyniki mają posłużyć do weryfikacji zeznań obciążających Małkowskiego o gwałt. Pobranie i porównanie materiału z już istniejącym może potrwać - jak wynika z nieoficjalnych informacji - do 24 godzin.
Zatrzymany prezydent Olsztyna będzie przesłuchany w piątek w białostockiej prokuraturze i usłyszy zarzuty - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku Adam Kozub. Ze względu na dobro prowadzonego śledztwa prokuratura nie może udzielać innych informacji. "W dniu jutrzejszym (piątek) zostanie przesłuchany prezydent miasta Olsztyna i wówczas będą ogłoszone mu zarzuty" - powiedział Kozub, dopytywany przez dziennikarzy.Małkowski został zatrzymany na polecenie biaostockiej prokuratury. Prowadzi ona śledztwo w sprawie molestowania urzędniczek przez prezydenta Olsztyna i zgwałcenia jednej z nich. Śledczy z Białegostoku przejęli śledztwo z prokuratury w Olsztynie na początku lutego. Olsztyńska prokuratura wyłączyła się z niego ze względu na mogące pojawić się zarzuty o brak bezstronności.
Według nieoficjalnych informacji, w białostockim śledztwie przesłuchanych zostało kilka kobiet molestowanych i jedna, która miała być zgwałcona w czasie, gdy była w ciąży. Złożyły one wnioski o ściganie i dopiero wówczas śledztwo ruszyło z miejsca.
Obowiązki Małkowskiego przejął wiceprezydent Olsztyna Tomasz Głażewski (PO). Głażewski uważa, że sytuacja jest "kryzysowa". "Pojawienie się prokuratury w każdym z urzędów nie jest sytuacją normalną, dlatego uważam, że ta sytuacja ma wpływ na funkcjonowanie miasta" - powiedział na konferencji prasowej w ratuszu. Podkreślił, że jest zaskoczony zatrzymaniem Małkowskiego. Mówił, że nie był na to przygotowany, musiał przerwać krótki urlop.
"Liczę się teraz z każdą sytuacją, trzech zastępców prezydenta będzie działać dla dobra miasta pod nieobecność Małkowskiego. Przepisy regulują takie sytuacje" - dodał Głażewski.
Głażewski dodał, że w piątek ma się odbyć spotkanie działaczy olsztyńskiej (powiatowej) Platformy Obywatelskiej, którzy mają dyskutować o obecnej sytuacji w mieście.
Na wieść o zatrzymaniu prezydenta do ratusza zaczęli przychodzić radni. Opozycyjny radny PiS Henryk Baczewski powiedział, że "sprawiedliwie się stało" i dodał, że liczy na to, że "jeszcze olsztynianie będą mieli prezydenta, przed którym ręka sama zdejmie czapkę".
Jan Tandyrak, radny PO (jest w koalicji z prezydenckim klubem "Po prostu Olsztyn") powiedział, że "sytuacja jest trudna".
pap, em