Kilka osób rannych, wiele uszkodzonych budynków, zerwane linie energetyczne, powalone drzewa i utrudnienia w ruchu - to efekty burz, które przeszły nocą nad Polską.
Gwałtowne burze i wiatry spowodowały sporo utrudnień w ruchu drogowym na Lubelszczyźnie. Między Żyrzynem a Kurowem na trasie Lublin - Warszawa połamane drzewa unieruchomiły trzy samochody, w których trzy osoby zostały poważnie poranione. Z wielu innych miejsc na drogach głównie powiatów puławskiego, opolskiego, ryckiego, lubartowskiego i częściowo z samego Lublina, gdzie są nieprzejezdne niektóre ulice dochodzą sygnały o znacznych utrudnieniach w poruszaniu się spowodowanych przez zalegające na drogach połamane drzewa. Są też zgłoszenia o pożarach związanych z wyładowaniami atmosferycznymi.
Burze połączone z gradobiciami przeszły nad Podbeskidziem. W Lanckoronie spadł grad większy od kurzych jaj. Jego uderzenia dziurawiły pokrycia dachowe. Poszkodowanych jest ok. stu domów. Grad wybijał też szyby w domach i samochodach. Opady nie zablokowały natomiast dróg. Wszystkie są przejezdne.
Intensywna ulewa nawiedziła Śląsk. W Tychach padał grad w wielkości małych śliwek. Studzienki nie odbierały wody, która wdarła się do kilkudziesięciu piwnic. Potężny konar spadł na dach trzypiętrowego bloku, ale nikomu nic się nie stało.
Intensywne burze przeszły też nad Żorami i Cieszynie. W Żorach zalany był 40-metrowy odcinek drogi, ale strażacy zdołali już wypompować wodę.
Na Podkarpaciu cztery stodoły spłonęły od uderzeń pioruna. Podtopionych zostało 61 gospodarstw w siedmiu powiatach: łańcuckim, strzyżowskim, jasielskim, dębickim, rzeszowskim, ropczycko-sędziszowskim i przeworskim. Od wyładowań atmosferycznych zapaliły się stodoły w powiatach rzeszowskim, strzyżowskim i przeworskim. Do gaszenia pożarów i usuwania powalonych na drogi lub trakcje energetyczne drzew i konarów strażacy wyjeżdżali kilkadziesiąt razy. Uderzenia piorunów oraz zerwane przewody były także przyczyną licznych awarii w sieci energetycznej.
nat, pap
Czytaj też: Burze nad Wielkopolską
Burze połączone z gradobiciami przeszły nad Podbeskidziem. W Lanckoronie spadł grad większy od kurzych jaj. Jego uderzenia dziurawiły pokrycia dachowe. Poszkodowanych jest ok. stu domów. Grad wybijał też szyby w domach i samochodach. Opady nie zablokowały natomiast dróg. Wszystkie są przejezdne.
Intensywna ulewa nawiedziła Śląsk. W Tychach padał grad w wielkości małych śliwek. Studzienki nie odbierały wody, która wdarła się do kilkudziesięciu piwnic. Potężny konar spadł na dach trzypiętrowego bloku, ale nikomu nic się nie stało.
Intensywne burze przeszły też nad Żorami i Cieszynie. W Żorach zalany był 40-metrowy odcinek drogi, ale strażacy zdołali już wypompować wodę.
Na Podkarpaciu cztery stodoły spłonęły od uderzeń pioruna. Podtopionych zostało 61 gospodarstw w siedmiu powiatach: łańcuckim, strzyżowskim, jasielskim, dębickim, rzeszowskim, ropczycko-sędziszowskim i przeworskim. Od wyładowań atmosferycznych zapaliły się stodoły w powiatach rzeszowskim, strzyżowskim i przeworskim. Do gaszenia pożarów i usuwania powalonych na drogi lub trakcje energetyczne drzew i konarów strażacy wyjeżdżali kilkadziesiąt razy. Uderzenia piorunów oraz zerwane przewody były także przyczyną licznych awarii w sieci energetycznej.
nat, pap
Czytaj też: Burze nad Wielkopolską