Filmiki, które pojawiają się w internecie, nie są akcją okazjonalną. Mogą na stałe zagościć w serwisach internetowych - mówi Tadeusz Cymański w rozmowie z serwisem Gover.pl.
Poseł PiS twierdzi, że "nie jest to element przedwczesnej kampanii wyborczej ani wyłącznie gry politycznej". I dodaje: "Prawo i Sprawiedliwość chce zwrócić uwagę na ważne kwestie życia politycznego".
Cymański zapowiada: "W przyszłości mogą pojawić się kolejne animowane filmiki, jednak istnieją dla nich alternatywy, które w życie wprowadzić można za pomocą internetu". Zaznacza jednak, że nie jest próba wpływania na ludzi młodych, którzy są głównymi odbiorcami Internetu. "Adresatami klipów są wszyscy" - podkreśla.
ND
Czytaj więcej na Gover.pl