Ustawa o racjonalizacji zatrudnienia w administracji ma, zdaniem ministra, zapewnić zwiększenie efektywności funkcjonowania urzędów państwowych. Boni nie podejmuje się odpowiedzi na to, jaka część pracowników administracji może stracić pracę. Zaznacza jedynie, że projekt ustawy daje kierownikom jednostek państwowych większą swobodę w prowadzeniu polityki kadrowej i płacowej.
Elastyczne rozwiązania
Najsilniejszym punktem ustawy ma być elastyczność proponowanych w niej rozwiązań. - Każda jednostka budżetowa ma odmienną sytuację. Są takie, które już dokonały racjonalizacji i funkcjonują w pełni sprawnie, mając określony poziom zatrudnienia. Radykalna zmiana tego zatrudnienia oznaczałby ograniczenie ich możliwości działania - przekonywał Boni. Dlatego to właśnie szefowie urzędów państwowych mają zdecydować, z jakich narzędzi oferowanych przez ustawę skorzystają w przypadku swojej instytucji.
Najważniejsza jest efektywnośćZdaniem Boniego oszczędności jakie ma przynieść ustawa nie są dla rządu najważniejsze, ponieważ kluczowe znaczenie ma "zwiększenie efektywności administracji": - Motywem racjonalizacji zatrudnienia jest przede wszystkim efektywność, dobre wykorzystanie ludzi, nienakładanie się zadań i obowiązków. Ewentualne oszczędności będą się rozkładały w czasie. Część będzie widoczna w roku 2010, a część w następnym okresie - tłumaczył Boni.
PAP, arb