"Słowik": jestem w Polsce

"Słowik": jestem w Polsce

Dodano:   /  Zmieniono: 
W rozmowie telefonicznej z dziennikarzem TVN Mariusz Zieliński, ps. Słowik - poszukiwanym listem gończym boss "Pruszkowa" - miał powiedzieć, że ukrywa się 30 km od Warszawy.
"Jestem w Polsce, 30 km od Pana. Polska mnie urodziła i wychowała" - powiedział rozmówca dziennikarza.

W wydanej przez siebie książce, podważa on zeznania Jarosława S., ps. Masa, świadka koronnego w prowadzonym śledztwie przeciwko grupie przestępczej z Pruszkowa. Pisze też o okolicznościach śmierci gen. Papały. Oczywiście zaprzecza, jakoby był jednym z bossów "Pruszkowa".

To nie jedyne źródło dowodów, jakie zostały zgromadzone w tej sprawie, twierdzi prokuratura. Do zeznań "Masy podchodzimy bardzo ostrożnie, twierdzi Zbigniew Matwiej z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji. Policja jest skuteczna w wyłapywaniu osób gangu pruszkowskiego. Z taką samą skutecznością zakończymy sprawę "Słowika" - powiedział. "Już niedługo będzie śpiewać i to przed sądem", skomentował "rewelacje" Mariusza Zielińskiego minister Biernacki.

Ostatnim z bossów "Pruszkowa", przebywającym jeszcze na wolności jest właśnie "Słowik". W czerwcu 2001 r. kolejny boss pruszkowskiego gangu - Jerzy W., ps. Żaba poszukiwany w Polsce listem gończym za liczne przestępstwa - został przywieziony do Polski z Bułgarii. W. przebywał w Bułgarii od sierpnia ubiegłego roku. Sąd miejski Sofii zdecydował o jego ekstradycji.

em, pap