Platforma chce osłabić szefa IPN

Platforma chce osłabić szefa IPN

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Platforma Obywatelska szykuje rewolucję w Instytucie Pamięci Narodowej. Według informacji "Rzeczpospolitej" partia Tuska chce osłabić pozycję prezesa IPN i zastąpić kolegium Instytutu radą o większych kompetencjach.
Najważniejszą zmianą w przygotowywanym przez PO projekcie nowelizacji ustawy o IPN jest wprowadzenie możliwości łatwiejszego niż do tej pory odwołania szefa Instytutu. Gdyby projekt wszedł w życie do odwołania prezesa IPN wystarczyłaby zwykła większość w Sejmie. Obecnie do odwołania prezesa IPN potrzebna jest większość 3/5 głosów.

Rada "wyręczy" prezesa

Kolegium IPN miałaby zastąpić Rada, która zostanie wyposażona w znacznie większe kompetencje. Ma ustalać priorytetowe tematy badawcze i rekomendować podstawowe kierunki działalności IPN w zakresie badań naukowych, edukacji, udostępniania dokumentów, ścigania zbrodni oraz procedur lustracyjnych. Obecnie decyduje o tym prezes IPN. Członkami rady IPN będą mogli być tylko doktorzy historii, prawa lub nauk społecznych. Nowe przepisy automatycznie wykluczą niektórych członków obecnego kolegium np. Andrzeja Gwiazdę, czy Andrzeja Urbańskiego.

Reforma czy zamach na Instytut?

Członek władz PO Jarosław Gowin twierdzi, że projekt, to dopiero punkt wyjścia do dalszych prac. Z kolei szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak jest zdania, że jedynym powodem zmian może być chęć przejęcia kurateli politycznej nad IPN. Projektu zmian broni jednak członek obecnego kolegium Instytutu prof. Andrzej Paczkowski. Historyk uważa, że projekt idzie w dobrym kierunku, tylko jest jeszcze niedopracowany.

"Rzeczpospolita", arb

 4

Czytaj także