"Dlaczego Paradowska zapomniała o "Wprost"?

"Dlaczego Paradowska zapomniała o "Wprost"?

Eurodeputowany PiS Marek Migalski na swoim blogu pyta publicystkę polityki Janinę Paradowską dlaczego cytując w wywiadzie z premierem fragment artykułu Migalskiego zamieszczonego w tygodniku "Wprost" nie podała źródła cytatu. "Wiem, że bardzo trudno byłoby Pani powiedzieć coś pozytywnego o mnie, lub o tygodniku "Wprost", ale może czasami warto przyznać, że osoby, o których nie ma się najlepszego mniemania, potrafią powiedzieć coś sensownego" - ironizuje Migalski.

Migalski nawiązuje w ten sposób do wywiadu jaki Paradowska wraz z Jerzym Baczyńskim i Mariuszem Janickim przeprowadziła z Donaldem Tuskiem. Jedno z pytań zawiera m.in. takie stwierdzenie: "Mówi się, że PiS miało busolę, a wy macie radar do wyczuwania opinii i nastrojów". To właśnie ten fragment zdenerwował Migalskiego.


"Nie mówi się, lecz ktoś to powiedział. A konkretnie to nie ktoś, ale ...ja! Przed ponad rokiem w tygodniku "Wprost" użyłem książki Davida Riesmana "Samotny tłum" do analizy strategii PO i PiS. Właśnie w tamtej książce autor dokonał podziału na ludzi wewnątrzsterownych i zewnątrzsterownych - ci pierwsi kierują się busolą, a ci drudzy radarem" - przypomina Migalski. 


Migalski zwraca się do redaktor Paradowskiej z prośba, by następnym razem przyznała, że nawet osoby i gazety, z którymi publicystka się nie zgadza "mogą wnosić do debaty publicznej jakieś ciekawe wątki". "Chyba że Pani nie wiedziała o tym, że to ja  wprowadziłem tę ciekawą metaforę do analizy polskiej sceny politycznej. W takim przypadku cieszę się, że mogłem uświadomić  ten fakt Pani i Pani Kolegom. Życzę sukcesów w pracy dziennikarskiej i nieukrywania w przyszłości nazwisk autorów intrygujących i wnoszących cos do polskiej debaty porównań i asocjacji.  Nawet jeśli są oni z PiS" - podsumowuje.


arb

Czytaj także

Czytaj także