Olechowski prezydentem całej lewicy?

Olechowski prezydentem całej lewicy?

Dodano:   /  Zmieniono: 15
Jeśli nie Włodzimierz Cimoszewicz to Andrzej Olechowski powinien zostać kandydatem centrolewicy na prezydenta - wynika z sondażu zamówionego w OBOP przez jedną z partii politycznych. Jeśli Cimoszewicz nie zdecyduje się na start w wyborach wówczas najlepszy wynik spośród kojarzonych z centrolewicą kandydatów mógłby osiągnąć były polityk PO, na którego chciałoby głosować 18 procent wyborców. O Olechowskim nie chcą jednak słyszeć politycy SLD.
Z wyniku Olechowskiego cieszy się lider SD Paweł Piskorski. - To krzepiące wiadomości. Czekamy na decyzję Andrzeja - mówi Piskorski. Olechowski ma do 22 grudnia podjąć decyzję na temat ewentualnego startu w wyborach prezydenckich. Tuż za Olechowskim uplasował się w zestawieniu Marek Borowski, który również jest nie do przyjęcia dla SLD. Dopiero na trzecim miejscu znalazł się polityk SLD - Wojciech Olejniczak, ale i on nie może liczyć na nominację partii. Czwarty jest Ryszard Kalisz, a dopiero na piątym miejscu znalazł się Jerzy Szmajdziński, który prawdopodobnie zostanie wyznaczony przez SLD jako kandydat tej partii do urzędu głowy państwa. Na Szmajdzińskiego chciałoby głosować 10 procent wyborców. Jeszcze gorzej wypadają Dariusz Rosati, Tomasz Nałęcz oraz szef SLD Grzegorz Napieralski.

Polskie Drzewo Oliwne?

- Wyborcy lewicy oczekują od kandydata wartości lewicowych, a Olechowski jest ultraliberalny i konserwatywny. SLD wybierze własnego kandydata i od stycznia będzie go intensywnie promować - komentuje wyniki sondażu rzecznik SLD Tomasz Kalita. Jednak część polityków lewicowych uważa, że kampania prezydencka skończy się klęską SLD, co ich zdaniem pozwoli zbudować nową koalicję partii, na wzór włoskiego Drzewa Oliwnego. Taka koalicja miałaby powalczyć o blisko 20 proc. poparcia w wyborach do Sejmu w 2011 r. - Zmieściliby się tam Olechowski, Borowski, Cimoszewicz, Kalisz, Olejniczak i wielu innych - uważa jeden z polityków SLD.


SLD to nie tylko lewica

Poparcie dla nowej, centrolewicowej formacji zadeklarował Cimoszewicz, a jednym z twórców pomysłu jest Aleksander Kwaśniewski, który rozmawiał ostatnio z Piskorskim i Olechowskim. - Mamy problem z Kwaśniewskim. Występuje w roli komentatora, a wszyscy traktują go jak polityka - ocenia polityk SLD. Ale inni przedstawiciele lewej strony sceny politycznej nie oceniają tak krytycznie pomysłów byłego prezydenta. - Lewica to coś więcej niż SLD, co rozumieją tacy politycy jak Wojciech Olejniczak, ale już nie obecne kierownictwo Sojuszu. Po drugie, politycy nielubiani przez liderów SLD - jak Olejniczak, Kalisz i Olechowski - są popularni wśród wyborców tej partii. Po trzecie, lewica musi mieć kandydata, który ma szerszy autorytet niż tylko na lewicy. Kogoś, kto będzie buszował na cudzym polu. A na to największe szanse ma Olechowski, który potrafi przyciągnąć nawet część prawicowych wyborców - ocenia Marek Borowski.

"Gazeta Wyborcza", arb

 15

Czytaj także