Prezydent odmówił akceptacji nowego szefa CBA

Prezydent odmówił akceptacji nowego szefa CBA

Dodano:   /  Zmieniono: 43
Lech Kaczyński (fot. A. Jagielak /Wprost)
Prezydent odpowiedział na prośbę premiera o opinię w sprawie powołania nowego szefa CBA Pawła Wojtunika pismem, w którym zwraca uwagę, że poprzedni szef Biura - Mariusz Kamiński - był odwołany z wadą prawną. Innego pisma nie będzie - zapowiedział prezydencki minister Paweł Wypych.
Premier, odwołując po wybuchu tzw. afery hazardowej szefa CBA Mariusza Kamińskiego, zwrócił się do prezydenta o opinię nie tylko w tej sprawie. Poprosił też o opinię na temat powołania na to stanowisko Wojtunika. W odpowiedzi na prośbę o zaopiniowanie powołania Wojtunika prezydent wysłał list, w którym stwierdził, że nie może się do tego ustosunkować, "ponieważ odwołanie Mariusza Kamińskiego jest obciążone wadą prawną". - Pan prezydent wyjaśnił grzecznie panu premierowi, że w sytuacji, w której odwołanie Mariusza Kamińskiego odbyło się z nieusuwalną wadą, trudno żeby prezydent opiniował następcę - tłumaczył w RMF FM Paweł Wypych.

"Premier poniesie odpowiedzialność"

Pytany czy premier otrzyma od prezydenta w sprawie powołania Wojtunika jeszcze jakieś inne pismo, Wypych odpowiedział, że nie. Dodał jednocześnie, że także bez opinii prezydenta Wojtunik będzie szefem CBA. - Prezydent uważa, że premier bierze na siebie tę odpowiedzialność w sytuacji, w której postępuje niezgodnie z prawem, jak w przypadku odwołania Mariusza Kamińskiego - podkreślił.

Bitwa o Kamińskiego

Tusk odwołał Kamińskiego w połowie października, zarzucając mu m.in. wykorzystanie CBA do celów politycznych. Zgodnie z przepisami mógł to zrobić po zasięgnięciu opinii prezydenta, Kolegium i sejmowej speckomisji. Dwa ostatnie organy zaopiniowały pozytywnie wniosek Tuska. Natomiast prezydent Lech Kaczyński, przed odwołaniem szefa CBA, nie wydał pisemnej opinii. W mediach zapowiedział jednak, że będzie ona negatywna. "Nie pozostaje zatem nic innego jak ocenić, iż zamiar odwołania Mariusza Kamińskiego ze stanowiska szefa CBA jest w sensie prawnym całkowicie bezpodstawny i trudno oprzeć się wrażeniu, że może on być faktycznie związany z wykrytymi przez tę służbę, nagłośnionymi ostatnio przez media, nieprawidłowościami w działaniach osób piastujących kierownicze stanowiska państwowe" - napisał Lech Kaczyński na swojej stronie po podjęciu przez premiera decyzji o odwołaniu szefa CBA.

PAP, RMF FM, arb

 43

Czytaj także