Wassermann: zeznania Sobiesiaka sprzeczne z innymi

Wassermann: zeznania Sobiesiaka sprzeczne z innymi

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Zeznania Sobiesiaka wyraźnie różniły się od zeznań pozostałych przesłuchiwanych przez komisję. Różniły się nawet od tego, co wcześniej sam powiedział w prokuraturze. Po przesłuchaniu widać, że Sobiesiak i politycy PO byli sobie potrzebni - powiedział Zbigniew Wassermann w RMF FM.
Wassermann zaznaczył, że zeznania Sobiesiaka na zamkniętym posiedzeniu hazardowej komisji śledczej niewiele wnoszą do sprawy. Poseł PiS nie wyjawił, o czym konkretnie mówił Sobiesiak po utajnieniu przesłuchań. Stwierdził tylko, że ktoś, kto czerpie zyski z hazardu może korzystać z pieniędzy jak chce, o ile tylko trzyma się pewnych standardów. - Jeżeli wykonuje te swoje inwestycje za pomocą członków gabinetu rządzącej partii, jeżeli służą mu prominenci polityczni – to nie o to chodzi, tu zaczynamy mówić o łamaniu wszelkich standardów, mechanizmów, może i prawa – powiedział.

Wassermann narzekał też na działanie komisji. – Pan przewodniczący Sekuła nie pozwala nam na analizę tych stenogramów, nie ma czasu, bo my w nocy kończymy przesłuchania, w związku z tym nie ma kiedy zrobić tych analiz. Sprawa jego odwołania pozostała bez jasnej odpowiedzi. – Nie mogę uprzedzać faktów, bo przecież to są jeszcze rzeczy, które są przed nami – tłumaczy Wassermann.

Pytany o ewentualne oskarżenia, które można by już postawić, poseł wypowiada się ostrożnie. Na dziś nikt nie poszedłby do więzienia, a Tuskowi nie można postawić zarzutu udostępnienia informacji.

RMF FM, PP


 2

Czytaj także