Kłopotek postanowił politycznie zamilknąć

Kłopotek postanowił politycznie zamilknąć

Dodano:   /  Zmieniono: 2
fot. Forum
Najpierw do milczenia zobowiązał się Janusz Palikot, a teraz Eugeniusz Kłopotek. Poseł PSL oficjalnie ogłosił, że zamierza powstrzymać się od komentowania bieżących wydarzeń politycznych. Chodzi mu o ostatnie decyzje PO i premiera Donalda Tuska. Według posła PSL czarę goryczy przepełniło powołanie Rady Gospodarczej przy premierze. - Jeśli Jan Krzysztof Bielecki wkraczałby w kompetencje ministra Pawlaka, albo gdyby był szykowany na jego następcę, oznaczałoby to, że koalicji już nie ma - powiedział w środę Kłopotek Wprost24.
Kłopotek napisał w oświadczeniu dla mediów, że zdecydował się na ten krok, by nie ukazywać "coraz większych rozbieżności w ocenie sytuacji w gronie członków PSL".

Kłopotek zaznaczył, że w kierownictwie i w klubie PSL dochodzi coraz częściej do "bardzo poważnych" rozbieżności, dotyczących tego, jak należy reagować na różne "niepodziewane, zaskakujące, niekonsultowane i nieutożsamiane z koalicją" decyzje PO.

"Jedni uważają, że na tego typu historie trzeba reagować zdecydowanie i ja do nich należę, inni, że trzeba reagować na +miękko+" - powiedział Kłopotek. "Nie chcę być tym, który zaraz będzie krzyczał, że chce zerwania koalicji. Wolę od dzisiaj nie komentować bieżących wydarzeń politycznych" - dodał.

Jak zaznaczył, postanowił powstrzymać się od komentowania w mediach bieżących wydarzeń politycznych do czasu, aż "być może sytuacja się wyjaśni, jak dalej ta koalicja ma funkcjonować". "Powiem tylko krótko, tak jak dzisiaj ta koalicja w mojej ocenie funkcjonować dłużej nie może" - zaznaczył.

Rada Gospodarcza "przepełniła czarę goryczy"

W ocenie Kłopotka, "czarę goryczy przepełniło" powołanie przez premiera Donalda Tuska Rady Gospodarczej. "W mojej ocenie była to przysłowiowa kropka nad 'i'. Powołanie Rady jest prztyczkiem w konstytucyjnych ministrów" - uważa poseł PSL.

Premier Donald Tusk powołał we wtorek dziewięcioosobową Radę Gospodarczą przy Prezesie Rady Ministrów z Janem Krzysztofem Bieleckim w roli przewodniczącego. Rada będzie opiniować pod kątem gospodarczym działania rządu. W jej skład wchodzą ekonomiści, naukowcy i praktycy biznesu.

Kłopotek przewiduje, że będzie dochodzić do sporów między konstytucyjnymi ministrami a Radą. "Ciało niekonstytucyjne, za nic nie odpowiadające, będzie po prostu recenzować ministrów i na tym tle dojdzie do sporów między członkami Rady i być może premierem a ministrami konstytucyjnymi" - powiedział. W jego ocenie "albo ktoś ma zaufanie do swoich ministrów i współpracuje, albo po prostu wybiera inne rozwiązanie".

Rada nie była konsultowana się z PSL

Poseł PSL podkreślił, że powołanie Rady nie było konsultowane z koalicjantem. "Nazwiska, które się tam pojawiają, są to indywidualne decyzje premiera. Tak koalicja w mojej ocenie funkcjonować nie może" - zaznaczył. "Albo wrócimy do dobrych relacji, do dobrego jej funkcjonowania jak w pierwszym roku, albo..." - zawiesił głos poseł.

Jak mówił, koalicja PO-PSL została zbudowana na trzech filarach: na wzajemnym zaufaniu liderów obu partii, na zasadzie konsultowania decyzji i wypracowywania kompromisów oraz na zasadzie, że "jeden przeciwko drugiemu nie będzie niczego forsował na siłę". W ocenie Kłopotka, PO i premier Tusk od dłuższego czasu łamią te zasady.

Pytany, jak długo powstrzyma się od komentowania wydarzeń politycznych, odpowiedział, że zależne jest to od tego, kiedy "wrócą te dobre koalicyjne relacje z pierwszego roku naszej wspólnej pracy z PO".

PAP, im
 2

Czytaj także