- Kontroler z wieży na lotnisku w Smoleńsku utwierdzał załogę prezydenckiego Tu-154 w przekonaniu, że samolot jest w bezpiecznym położeniu – mówił w RMF FM były dowódca 36. Pułku Lotnictwa Transportowego płk Tomasz Pietrzak.
Według Pietrzaka piloci mieli podstawy, by zignorować sygnał alarmowy TAWS, uważając, że wprowadza ich w błąd. Dlaczego? Bo komputer nie miał prawdopodobnie cyfrowej mapy lotniska. Jeśli tak było, to piloci mogli uznać, że system TAWS w obliczu złych warunków atmosferycznych będzie się mylił. - Jest zaprogramowany na ciśnienie na poziomie morza, a nie od elewacji płyty lotniska – wyjaśnia Pietrzak. - Pierwszy sygnał pojawia się na 400 metrach, więc bardzo wysoko. Był fałszywy. Załoga wiedząc, że jest to nierealne ostrzeżenie, kontynuowała podejście do lądowania – dodaje. Pietrzak uważa też, że komunikaty z wieży na lotnisku w Smoleńsku mogły utwierdzić pilotów w przekonaniu, że TAWS się mylił.
Hasło kontrolera „na kursie i na ścieżce" załoga samolotu słyszała w ciągu ostatniej minuty lotu trzy razy - 4,3 i 2 km przed progiem pasa, na którym miał wylądować Tu-154. Oznacza to, że według obsługi z lotniska w Smoleńsku samolot prezydencki podchodził tak, jak powinien. Tak musiały pokazywać przyrządy i radary kontrolera.
Pietrzaka zastanawia, dlaczego kontroler tak późno zakomunikował załodze „horyzont". Hasło to oznacza, że maszyna jest za nisko. – To wymaga wiedzy, odnośnie tego, co działo się na wieży w Smoleńsku, na jakim sprzęcie pracował kontroler lotu i czy ten sprzęt był sprawny – komentuje Pietrzak.
Hasło kontrolera „na kursie i na ścieżce" załoga samolotu słyszała w ciągu ostatniej minuty lotu trzy razy - 4,3 i 2 km przed progiem pasa, na którym miał wylądować Tu-154. Oznacza to, że według obsługi z lotniska w Smoleńsku samolot prezydencki podchodził tak, jak powinien. Tak musiały pokazywać przyrządy i radary kontrolera.
Pietrzaka zastanawia, dlaczego kontroler tak późno zakomunikował załodze „horyzont". Hasło to oznacza, że maszyna jest za nisko. – To wymaga wiedzy, odnośnie tego, co działo się na wieży w Smoleńsku, na jakim sprzęcie pracował kontroler lotu i czy ten sprzęt był sprawny – komentuje Pietrzak.
RMF FM, ps