Kwaśniewski: IV RP nie ma prawa wrócić. To byłaby tragifarsa

Kwaśniewski: IV RP nie ma prawa wrócić. To byłaby tragifarsa

Dodano:   /  Zmieniono: 6
- Mogę sobie wyobrazić restaurację IV RP z prezydentem Jarosławem Kaczyńskim. IV RP byłaby tragifarsą kosztowną, ryzykowną i niepotrzebną – mówi w wywiadzie dla portalu Onet.pl Aleksander Kwaśniewski. - IV RP nie ma prawa wrócić. Polacy powinni pamiętać o tym, czym była IV RP; kiedy będą głosować – dodaje były prezydent. Kwaśniewski uważa też, że jeśli Komorowski zostanie prezydentem "będziemy mieli rządy PO, które są przewidywalne i stabilne".
Kwaśniewski nie chciał opowiedzieć, na pytanie, kto jego zdaniem powinien zostać prezydentem. Na zaskoczenie dziennikarza, który spodziewał się, że padnie nazwisko Grzegorza Napieralskiego, były prezydent powiedział tylko "No wie pan..."

Kwaśniewski wierzy jednak, że kandydat SLD awansuje do drugiej tury wyborów: „II tura będzie, ale wierzę, że będzie w niej Napieralski". Jeśli wygra Kaczyński, Kwaśniewski nie będzie dramatyzował: „Nie demonizujmy. Nie dramatyzujmy. (…) Może niektórzy obudzą się w złych nastrojach, ale nie będzie powodów do pakowania walizek” – tak komentuje on ewentualną wygraną kandydata PiS. Jednocześnie, jednak, były prezydent jest krytyczny w swojej ocenie Jarosława Kaczyńskiego:  „Jest zupełnie nieobecny na arenie międzynarodowej. To jest jego słabość”. Kwaśniewski zwraca uwagę również na stan cywilny prezesa PiS i podkreśla, że potencjalny brak Pierwszej Damy „będzie utrudniał wypełnianie misji prezydenckiej”. Kwaśniewski raczej nie wierzy w powrót IV RP, jednak - jak mówi - potrafi ją sobie wyobrazić. "IV RP byłaby tragifarsą kosztowną, ryzykowną i niepotrzebną" i dodaje: "wszystko jest możliwe".

Komorowski się sprawdza

Zapytany, czy Bronisław Komorowski jest przygotowany do roli prezydenta, Aleksander Kwaśniewski odpowiada: „Ma wielkie doświadczenie polityczne, parlamentarne, zna się na wojsku". Kwaśniewski pozytywnie ocenia również działania Komorowskiego jako p.o. prezydenta: „Dobrze, że podejmuje decyzje i sprawdza się”. Były prezydent jest dość wyrozumiały jeśli chodzi o wpadki kandydata PO: „Nikt nie jest doskonały. Wpadki się zdarzają”. Jednocześnie jednak dodaje on: „Większości wpadek Komorowskiego można było uniknąć”. Podsumowując ocenę kandydata PO, Kwaśniewski mówi, że jeśli Komorowski zostanie prezydentem „będziemy mieli rządy PO, które są przewidywalne i stabilne. Duet Komorowski – Tusk będzie nam mógł pokazać jak chce rządzić, co najmniej przez rok, do wyborów parlamentarnych. Czas wymówek i usprawiedliwień będzie skończony”.

Kwaśniewskiemu nie podobają się hasła wyborcze dwóch głównych kandydatów. „Polska jest najważniejsza" Kaczyńskiego „brzmi banalnie”, a hasło „Zgoda buduje” wykorzystywane w kampanii Bronisława Komorowskiego kłóci się z „działaniami PO i Palikota”. Kwaśniewskiemu nie podoba się również fakt, mimo iż wszyscy trzej główni kandydaci mówią o wzmocnieniu pozycji w Unii Europejskiej, „żaden z kandydatów nie mówi w języku angielskim”.

Onet.pl, kr

 6

Czytaj także