Korwin-Mikke: żyjemy w państwie niewolniczym

Korwin-Mikke: żyjemy w państwie niewolniczym

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot.: Wprost 
Zdaniem kandydata na prezydenta Wolności i Praworządności, Polska to kraj niewolniczy, w którym obywateli traktuje się jak idiotów.
Janusz Korwin-Mikke spotkał się dziś ze swoimi wyborcami na wiecu na Pl. Zamkowym w Warszawie. - Macie państwo dziesięciu kandydatów na prezydenta. Dziewięciu mówi tak: "dajcie mi wasze pieniądze, a my już je  wydamy odpowiednio". I jednego kandydata, który mówi: "zostawię wam wszystkie pieniądze poza tymi na wojsko i policję, jakąś tam administracją, a  całą resztą rządźcie się sami".

Zdaniem kandydata, człowiek powinien decydować o sobie, ale już nie o innych. - Żyjemy w ustroju, w którym ludzi traktuje się jak kompletnych idiotów. Wy jesteście jedyni kompetentni do  decyzji o sobie, swoich dzieciach, swoich pieniądzach - podkreśla Korwin-Mikke.

Polityk skrytykował również Traktat Lizboński. Według niego, w wyniku podpisania Traktatu Lizbońskiego, Polska jest "czymś na kształt stanu Stanów Zjednoczonych". - Z tą różnicą, że stan Minnesota może wprowadzić karę śmierci albo ją znieść, a  my nie możemy - dodał.

Kandydat wypowiedział się również na tematy związane z bezpieczeństwem i polityką zagraniczną. Jego zdaniem, armia polska powinna liczyć 120-130 tysięcy żołnierzy. - Polska potrzebuje sprawnych okrętów - tłumaczył - a  żołnierze muszą dostawać żołd, a nie obietnicę żołd. Jeśli chodzi o politykę zagraniczną Korwin-Mikke zapowiedział, że - jeśli zostanie prezydentem - będzie "politykiem realnym". - Polska musi mieć wolne ręce zawarcia dowolnego układu -  mówił. Dodał także, że dla państwa liczą się interesy, a nie przyjaźnie.

PP / PAP