Gowin zapowiada bitwę o in vitro

Gowin zapowiada bitwę o in vitro

Dodano:   /  Zmieniono: 6
Jarosław Gowin zapowiada, że zrobi wszystko, aby zablokować przyjęcie przez Sejm ustawy dopuszczającej refundację zabiegów in vitro i nie zawierającej przepisów chroniących zarodki powstające przy tym zabiegu. Bronisław Komorowski w kampanii wyborczej zadeklarował, że takiej ustawy nie zawetuje.
Gowin podkreśla, że "jego w tym zadanie", by taka ustawa nie wyszła z Sejmu. Poseł PO deklaruje, że ustawę poprze tylko wtedy, gdy znajdą się w niej przepisy chroniące powstające przy zapłodnieniu in vitro zarodki. Projekt ustawy przygotowany przez Gowina przewidywał, że zarodki takie nie mogą być niszczone - co według przeciwników projektu posła oznacza de facto delegalizację tego zabiegu w Polsce. Gowin broni jednak swoich pomysłów. - Mój projekt jest złotym środkiem i mam nadzieję, że ku niemu skłoni się parlament - podkreśla poseł PO.
 
Komorowski podczas kampanii prezydenckiej wielokrotnie podkreślał, że jest zwolennikiem finansowania zabiegów in vitro z budżetu państwa.
Nie powiedział jednak jednoznacznie, czy prawo do refundacji mieliby wszyscy starający się o dziecko w ten sposób. Projekt Gowina przewiduje refundację zapłodnienia in vitro tylko dla małżeństw.

TVN24, arb

 6
  • hie44   IP
    Nie zagłosuję więcej na PO jeśli nie pozbędzie się tej kołtuńskiej konserwy.
    • palę kota   IP
      Panie Gowin proszę załatwić aby Niesiołowski stworzył związek z Piterą a będzie dużo fajnych dzieci i nikt nie będzie myślał o in vitro.
      • osa   IP
        Obiecanki cacanki a durniom radość.Koniec marzeń,kampania skonczyła się.Było wiadomo że nie będą finansować in witro.
        • osa   IP
          Obiecanki,cacanki a durniom radość.Skonczyły się wybory i koniec obiecanek.Było do przewidzenia ale Polakom to nie wystarcza.
          • bez-nazwy   IP
            Tak popieram Pana J.Gowina. Odrzucić ten pomysł bo to jest temat zastępczy i faktycznie kierowanie środków NFZ na sprawy niezwiązane z ochroną zdrowia. Nas,społeczenstwo interesuje to pierwsze.Owszem,jeżeli już to za własne pieniądze. Nie próbowałbym szukać jakichkolwiek środków,no chyba tylko po to aby uspokoić \"wrażliwą\" część społeczenstwa.Za darmo mogło by dotyczyć tylko małżenstwa do 35 lat po wyczerpaniu innych możliwości medycznych będących w trudnej sytuacji materialnej.Jednak rodzi się natychmiast drugie pytanie. Czy takie małżenstwa myślą o dzieciach? Zostawmy ten problem, aż doczekamy lepszych czasów. Już dziś słyszy sie nie ma zapisów do lekarza ponieważ wyczerpał się limit.

            Czytaj także