"Państwo nie może ulegać fanatykom spod krzyża"

"Państwo nie może ulegać fanatykom spod krzyża"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nie jestem zapaterystą w rozumieniu Jarosława Kaczyńskiego - deklaruje Tomasz Kalita, rzecznik klubu Lewicy. Kalita tłumaczy, że Kaczyński rozumie zapateryzm inaczej niż politycy SLD. - Dla mnie zapateryzm to wprowadzanie pewnych reform postępowych w Europie, co w Polsce od dłuższego czasu nie może zostać zrealizowane - tłumaczy polityk Lewicy. Pytany o sprawę krzyża pod Pałacem Prezydenckim Kalita mówi ostro: - Nie może być tak, że państwo ulega grupce fanatyków.
Jakich reform, zdaniem Kality, brakuje Polsce? - Nie mamy do czynienia z jasnym i czytelnym rozdziałem Kościoła od państwa. Nie możemy w ogóle refundować w Polsce środków zapłodnienia in vitro ze środków budżetowych, to jest w ogóle dziwne dla mnie, na skalę europejską niespotykane. Edukacja seksualna w Polsce w szkołach nie może obowiązywać, a na świadectwach jest religia. Widać, że nie możemy sobie poradzić z tym, co jest w zdecydowanej większości krajów europejskich normą - wylicza polityk SLD.

Kalita podkreśla, że jego partia nie chce walczyć z Kościołem. - Trzeba szanować tutaj i rolę Kościoła w naszej ojczyźnie, ale trzeba wprowadzać w Polsce standardy europejskie. Polska wstąpiła do Unii Europejskiej, jesteśmy członkami Unii Europejskiej, korzystamy z tego członkostwa, ale proszę popatrzeć, jak daleko nam jest do wielu standardów europejskich. Polska jest jednym z niewielu, z trzech państw Unii Europejskiej, w której kobiety nie mają prawa do decydowania o własnym macierzyństwie, gdzie in vitro nie jest w ogóle refundowane, bo prawicowy rządu  czy to PiS-u, czy Platformy Obywatelskiej nie potrafi sobie z tym problemem poradzić - wyjaśnia stanowisko SLD poseł.

Pytany o krzyż pod Pałacem Prezydenckim Kalita podkreśla, że "przepychanki były niepotrzebne". - Gdybyśmy byli w innym kraju Unii Europejskiej, to nie byłoby wątpliwości, co zrobić z krzyżem dzień po żałobie – krzyż zostałby przesunięty i nikogo by to nie bulwersowało. Organizujemy jako Sojusz Lewicy Demokratycznej zbieranie podpisów pod apelem w obronie Konstytucji, bo naszym zdaniem dojrzeliśmy do takiej sytuacji, w której trzeba bronić Konstytucji, trzeba bronić zasady neutralności światopoglądowej państwa świeckiego - mówi poseł, sugerując, że państwo ma problem z krzyżem dlatego że wcześniej nie uregulowało właściwie swoich stosunków z Kościołem. - Nie powinno być tak, że grupka fanatyków narzuca zdecydowanej większości Polaków swoje myślenie. Nie może być tak, że państwo ulega grupce fanatyków - dodaje.

Polskie Radio, arb