Tusk spotkał się w Belwederze z Komorowskim i Schetyną. "Zmienimy specustawę powodziową"

Tusk spotkał się w Belwederze z Komorowskim i Schetyną. "Zmienimy specustawę powodziową"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Bronisław Komorowski, Grzegorz Schetyna i Donald Tusk (fot. WPROST) Źródło: Wprost
W Belwederze spotkali się prezydent Bronisław Komorowski, premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna. Rozmowa będzie dotyczyć m.in. pomocy dla powodzian na Dolnym Śląsku - zapowiedział szef rządu.
Premier przed rozpoczęciem spotkania powiedział, że wraz z prezydentem i marszałkiem będzie ustalał działania na rzecz poszkodowanych w Bogatyni, Zgorzelcu, Radomierzycach, tam - jak mówił - gdzie woda dokonała spustoszeń.

Szef rządu dodał, że rząd we wtorek przyjmie projekt zmian tzw. ustawie powodziowej, uchwalonej po powodziach majowych i czerwcowych, dzięki którym z pomocy przewidzianej w ustawie będą mogli skorzystać także powodzianie z Dolnego Śląska. - Przyjmiemy jutro takie nowe przepisy, które umożliwią przedłużenie tej pomocy - zapewnił. Dodał, że z prezydentem i marszałkiem będą rozmawiać także ewentualnym zwołaniu nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu.

Tusk tłumaczył, że nowelizacji jest konieczna m.in. z powodu unijnych regulacji dotyczących pomocy publicznej. Dodał, że poprzednia ustawa była tak skonstruowana, żeby "nie było np. w odniesieniu do przedsiębiorców podejrzeń, że to jest jakaś taka permanentna niedozwolona pomoc publiczna". Podkreślał, że mechanizm pomocy musi się odnosić konkretnie do sytuacji nadzwyczajnych. - Przyjmiemy przepisy, które będą dotyczyć zdarzeń w 2010 roku - zapowiedział. Dodał, że z prezydentem i marszałkiem będą rozmawiać także o ewentualnym zwołaniu nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu. - Dzisiaj rozmawiałem telefonicznie z marszałkiem Schetyną i będziemy się zastanawiać jak skoordynować prace, żeby wszystko, co jest potrzebne, było dostępne dla ludzi jak najszybciej - powiedział Tusk.

Premier powiedział też, że zrelacjonuje Komorowskiemu i Schetynie, co się dzieje w śledztwie smoleńskim. - Rozmawiałem dziś po południu z premierem Putinem, wcześniej minister Miller był w Moskwie i wydaje się, że ten drobny kryzys, jeśli chodzi o systematyczne dostarczanie dokumentów, się zakończy. Chcę o tym powiadomić też prezydenta - powiedział Tusk.

W ocenie premiera do tej pory komunikacja polsko-rosyjska w sprawie katastrofy nie była zła, natomiast nie wszystkie dokumenty, których - jak mówił - oczekiwał akredytowany przez rząd polski przy rosyjskiej komisji Edmund Klich, "w takim tempie spływały jak nam się wydawało, że powinny". Dodał, że odnosi wrażenie, że po ostatniej wizycie szefa MSWiA Jerzego Millera w Moskwie i po rozmowie, jaką Tusk odbył przez telefon z premierem Rosji Władimirem Putinem, "wszystko wróci do normy". Pytany, czy to wrażenie, czy pewność, odpowiedział: "pewność będę miał jak dokumenty będziemy mieli w ręku, ale wrażenie bliskie pewności".

Według Tuska we wtorek prezydent i marszałek Sejmu prawdopodobnie odwiedzą tereny zalane na Dolnym Śląsku, zwłaszcza że i tak planowali tam wizytę. Komorowski ma spotkać się z prezydentem Czech Vaclavem Klausem na Śnieżce - będzie tam również Schetyna.

PAP, arb