Parulski nie będzie przesłuchiwany

Parulski nie będzie przesłuchiwany

fot. Wikipedia
- Wojskowa prokuratura oceniła, iż przesłuchanie naczelnego prokuratora wojskowego gen. Krzysztofa Parulskiego nie będzie miało znaczenia dla śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej - powiedział prok. Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie oddaliła wniosek o przesłuchanie gen. Parulskiego w  śledztwie dotyczącym katastrofy samolotu pod Smoleńskiem, który złożył na  przełomie lipca i sierpnia pełnomocnik niektórych rodzin ofiar katastrofy, m.in. Jarosława Kaczyńskiego, mec. Rafał Rogalski.

Naczelny prokurator wojskowy zgodnie z wnioskiem miał być przesłuchany - jak wówczas informowano - w związku ze  swoimi wizytami w Moskwie po katastrofie oraz sekcją zwłok prezydenta Lecha Kaczyńskiego. - Prokurator ocenił, iż okoliczności wskazane we wniosku nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy - powiedział Rzepa. Dodał, że wniosek został oddalony w początkach września.

Mec. Rogalski powiedział, że wciąż oczekuje na uzasadnienie pisemne tej decyzji prokuratury. - W mojej ocenie wniosek był zasadny, ale więcej będzie można powiedzieć po dokładnym zapoznaniu się z uzasadnieniem - zaznaczył. Wciąż na rozpatrzenie oczekuje natomiast inny wniosek mec. Rogalskiego, dotyczący przesłuchania w  sprawie szefa MON Bogdana Klicha. Trafił on do prokuratury w końcu lipca. - Prokurator zwrócił się w tej sprawie do MON o przekazanie określonych dokumentów, o podjętej decyzji oczywiście najpierw dowie się autor wniosku - zaznaczył prok. Rzepa.

Mec. Rogalski, uzasadniając wniosek o przesłuchanie ministra Klicha, informował, że został on złożony na okoliczność sytuacji w 36. pułku lotnictwa odpowiadającym za przewóz VIP-ów. Powoływał się w nim na decyzję szefa MON nr 40 z 3 lutego tego roku ws. zwiększenia możliwości transportu lotniczego dla najważniejszych osób w państwie w okresie przejściowym. Jak wskazywał, w decyzji tej jest mowa o  konieczności zawarcia umowy na udostępnienie samolotów Embraer do przewozów ważnych osób. Zdaniem Rogalskiego z dokumentu wynika, że 36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego mógł nie mieć możliwości zapewnienia bezpiecznych przewozów. Według MON decyzja, na którą powołuje się Rogalski we wniosku o przesłuchanie ministra Klicha, została przez prawnika niewłaściwie zinterpretowana.

ap, PAP

Czytaj także