Kwiatkowski: polski wymiar sprawiedliwości zdał egzamin w związku ze sprawą Zakajewa

Kwiatkowski: polski wymiar sprawiedliwości zdał egzamin w związku ze sprawą Zakajewa

Dodano:   /  Zmieniono: 1
- Jestem przekonany, że nawet mimo krótkiego okresu jakichś emocji wszystkie strony docenią, że działamy według standardów międzynarodowych. I to jest dla nas najważniejsze - mówił o sprawie zatrzymania w Polsce czeczeńskiego dysydenta Ahmeda Zakajewa minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. W rozmowie z TOK FM Kwiatkowski podkreślił, że polskie sądy są niezawisłe, a "Rosjanie doskonale zdają sobie z tego sprawę". Strona rosyjska domaga się od Polski ekstradycji lidera czeczeńskiego rządu na uchodźstwie, którego Rosjanie uważają za terrorystę.
- O godzinie 8 Zakajew trafił do prokuratury warszawskiej. A po 21 decyzją sędziego Schaba mógł budynek sądu opuścić i trafił na kongres Czeczenów. Sprawność polskiego wymiaru sprawiedliwości trzeba odnotować - przypomina piątkowe wydarzenia minister sprawiedliwości. W piątek Zakajew został zatrzymany przez polską policję w związku z międzynarodowym listem gończym wystawionym przez Rosjan. Ostatecznie został jednak zwolniony z aresztu i w czasie postępowania ekstradycyjnego będzie odpowiadał z wolnej stopy. Kwiatkowski tłumaczy, że jest to dowód sprawności działania polskiego wymiaru sprawiedliwości. - Rozstrzygnięcie wszystkiego w ciągu jednego dnia stawia dobre świadectwo polskiemu sądowi i ucina dyskusję, czy wpływ na bieg zdarzeń ma polityka w stosunkach polsko-rosyjskich - podkreślił minister.

Kwiatkowski tłumaczy, że dotychczas nie zabierał głosu w tej sprawie, aby nie wywierać na nikogo presji - zwłaszcza że procedura ekstradycyjna w finale wymaga decyzji ministra sprawiedliwości. - W przypadku gdyby sąd drugiej instancji przyjął rozstrzygnięcie o możliwości wydania Zakajewa do Rosji, to ostateczną decyzję podejmuje minister sprawiedliwości i to on może zdecydować o braku możliwości wydania Zakajewa do Rosji, np. z uwagi na brak możliwości zapewnienia mu uczciwego procesu, niepoddawania go torturom. Tu jest cały katalog możliwości - wyjaśnił Kwiatkowski.

Kwiatkowski przypomniał, że mimo iż Zakajew decyzją sądu może opuścić Polskę, jego sprawa wcale się nie zakończyła. - Prokuratura ma siedem dni na ewentualne zażalenie na postanowienie sądu w zakresie skorzystania ze środka zabezpieczającego. Później może zostać złożony, i taka była deklaracja strony rosyjskiej, wniosek ekstradycyjny. Prokuratura po ewentualności złożenia takiego wniosku powinna zweryfikować zarzuty zawarte we wniosku strony rosyjskiej i na tym etapie ponownie zdecydować czy będzie występować o wniosek zapobiegawczy. Może też od razu złożyć taki wniosek do sądu w postaci wniosku o prawną opinię o dopuszczalność ekstradycji. Wnosi go do sądu, po czym sąd wydaje opinię w zakresie dopuszczalności ekstradycji i bada gwarancje uczciwości procesu po stronie rosyjskiej - tłumaczył minister.

TOK FM, arb
 1

Czytaj także