Jak dodał, dokumenty prokuratury rosyjskiej w sprawie ekstradycji Zakajewa zostały już zdyskwalifikowane przez sądy w Danii i Wielkiej Brytanii. - Prokuratura rosyjska wykonuje trzecią próbę, przekazuje dokumenty polskiemu sądowi i ma nadzieję, że polski sąd uwierzy w ich prawdziwość, ale przecież te dokumenty są sfabrykowane, spreparowane. Ponownie się skompromitują - ocenił Borowski. Powtórzył, że Zakajewa nie ma już w Polsce, bo miał wizę tylko do 20 września i musiał opuścić nasz kraj - jest w drodze do Londynu. Borowski zapowiedział, że Zakajew wróci do Polski najszybciej, jak to jest możliwe. Stwierdził też, że jeśli będzie to technicznie możliwe, już we wtorek złoży wniosek o nową polską wizę.
- Wyrok sądu odmawiający tymczasowego aresztowania premiera Zakajewa jest nieprawomocny, pan premier nie chce uciekać od odpowiedzialności i dlatego, gdy tylko dostanie nową wizę, stawi się w Polsce i tu będzie czekał na ewentualną apelację prokuratury - zapowiedział Borowski. Nie umiał określić, kiedy dokładnie Zakajew będzie mógł wrócić do Polski. Jak wyjaśnił, będzie to zależało wyłącznie od decyzji polskiego konsulatu w Londynie.
ap, PAP