Bartoszewski: Steinbach mnie nie interesuje. Merkel mnie szanuje

Bartoszewski: Steinbach mnie nie interesuje. Merkel mnie szanuje

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Władysław Bartoszewski skomentował wypowiedź Eriki Steinbach, która w zeszłym tygodniu w programie "Morgenmagazin" nazwała go „człowiekiem o złym charakterze”. – W świetle losów ludzkości, czy prawdziwego przebiegu II wojny światowej osoba pani Steinbach nie ma żadnego znaczenia – tłumaczy były szef polskiej dyplomacji. – Wypowiada się o mnie raz skrajnie negatywnie, raz mniej negatywnie, to jej sprawa – dodaje.
Profesor Bartoszewski zapewnia, że komentarze przewodniczącej Związku Wypędzonych w żaden sposób nie wpływają na jego relacje z pozostałymi niemieckimi politykami. – Codziennie dostaje listy od znaczących osobistości z Niemiec, które okazują mi wyrazy szacunku – informuje obecny pełnomocnik Donalda Tuska ds. dialogu międzynarodowego.

Bartoszewski zaręcza, że cieszy się poparciem kanclerz Niemiec Angeli Merkel. – Za pośrednictwem odpowiednich osób pani kanclerz wysyłała mi wyrazy szacunku, sympatii i solidarności – przekonuje profesor. – Obserwuję jej wewnętrzne uwarunkowania wynikające z konstelacji sił w Niemczech, ale nie wypowiadam się o nich – oświadcza były szef polskiej dyplomacji.

Chociaż Bartoszewski nie ujawnia swojego stosunku do uprawianej przez Merkel polityki, zapewnia jednak, że "jest to osoba o przyzwoitym życiorysie".

Super Express, kz

 3
  • piterson   IP
    Przecież to Niemcy nazwali Bartoszewskiego profesorem, to Niemcy załatwili jemu opuszczenie obozu zagłady, to w Niemczech czuje się jak w domu. W Polsce jest tylko po to aby \"siać zament\".
    • monika   IP
      chociaż Erika się na nim poznała
      • TEN NEKROFILNY SKLEROTYK ŻYJE SWOIMI MARZENIAMI   IP
        TEN NEKROFILNY SKLEROTYK ŻYJE W ŚWIECIE SWOICH MARZEŃ.
        JEGO ŚWIAT TO MAMUSIA MERKEL, KTÓRA POCHYLA SIĘ NAD
        NIM NIEMOWLAKIEM ZE SMACZNĄ BUTELKĄ MLEKA :)))

        Czytaj także