Wenderlich: poparcie dla PO spada na łeb na szyję

Wenderlich: poparcie dla PO spada na łeb na szyję

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Jerzy Wenderlich (fot. WPROST) / Źródło: Wprost
- Poparcie dla Platformy spada na łeb na szyję, a Sojusz się odbudowuje – twierdzi Jerzy Wenderlich wicemarszałek Sejmu z SLD. Wenderlich twierdzi też, że kolejny wicemarszałek, który miałby reprezentować klub stowarzyszenia "Polska jest najważniejsza", nie jest Sejmowi potrzebny.
– Regulamin Sejmu rozstrzyga kwestie wicemarszałków. Ja sądzę, że ich liczba jest wystarczająca dla sprawnego funkcjonowania parlamentu – ocenia poseł SLD. - Nie posądzam PJN o udawanie konfliktów i sztuczny podział w PiS-ie, ale gdyby dla każdego klubu wybierany był wicemarszałek, to większe grupy posłów mogłyby się dzielić na 15-osobowe. Miałyby wtedy wicemarszałków i inne profity – ostrzega wicemarszałek z SLD.

Mówiąc o wynikach wyborów samorządowych Wenderlich zauważa, że największym przegranym wyborów jest... Platforma. - Mieli 40-50 proc., a w tych wyborach uzyskali niewiele ponad 30 proc. - podkreśla wicemarszałek. Poparcie dla Platformy – zdaniem posła – gwałtownie spada. - Natomiast my z jednocyfrowego, do niedawna, wyniku uzyskujemy poparcie 15 proc. – cieszy się Wenderlich. Wicemarszałka nie dziwi fakt, że PSL uzyskało lepszy wynik w wyborach samorządowych. - W wyborach lokalnych partia ludowa zawsze wypadała dobrze – twierdzi poseł. 

Wenderlich zapowiada marsz do władzy SLD zapoczątkowany przez Grzegorza Napieralskiego przy okazji kampanii prezydenckiej. – Kiedy wydawało się, że polska scena polityczna będzie się dzielić na jedną partię prawicową i drugą partię prawicową, Napieralski pokazał, że istnieją siły będące alternatywą w obliczu ich kłótni – mówi wicemarszałek. – Wierzę, że poparcie będzie nam rosnąć, bo jesteśmy wśród ludzi, nie mówimy o mannie z nieba, nie chcemy udawać, że rządzimy, tylko podejmować decyzje jako partia współrządząca – dodaje Wenderlich.

kw, "Polskie Radio"
 2

Czytaj także