Kard. Dziwisz przypomniał, że mijający rok był dla Polaków szczególnie trudny i życzył, aby nadchodzący rok był lepszy. - Dobrych świąt i Nowego Roku - żeby był szczęśliwszy. Bo musimy pamiętać, że ten rok, który odchodzi do historii, był rokiem bolesnym. Zwłaszcza ta tragedia pod Smoleńskiem, tylu ludzi z prezydentem RP zginęło. Oni odeszli do Pana ale zostały ich rodziny, które na pewno przeżywają dziś w sposób szczególny tę tragedię i ich odejście. Chcemy ich wspomnieć i powiedzieć im wszystkim, że jesteśmy blisko - zapewnił kard. Dziwisz.
Na wigilijnych stołach u ojców franciszkanów stanęły tradycyjne potrawy: zupa grzybowa, smażona ryba z ziemniakami i surówką z kapusty, na deser było ciasto i jabłka. Franciszkański zespół "Fioretti" śpiewał kolędy. Na wieczerzę przyszli ubodzy i bezdomni, którzy na co dzień korzystają z pomocy Caritas i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Dla potrzebujących, chcących należycie przygotować się do wieczerzy, od rana otwarta była łaźnia w Przytulisku św. Brata Alberta. W wieczerzy w krużgankach klasztoru oo. franciszkanów wzięli udział nie tylko biedni, ale również ci, którzy nie mają do kogo iść, a chcieliby z kimś zasiąść przy wigilijnym stole. Niektórzy przyjechali spoza Krakowa. Po wieczerzy każdy z jej uczestników dostał paczkę świąteczną, zawierającą konserwy mięsne i rybne, dwie paczki herbaty, cukier, kakao, czekoladę, ciastka, chałkę, margarynę i jabłka.
PAP, arb