Grupiński: koalicja PO-SLD? To spekulacje medialne

Grupiński: koalicja PO-SLD? To spekulacje medialne

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Rafał Grupiński (fot. Wprost) Źródło: Wprost
Rafał Grupiński, członek zarządu krajowego Platformy Obywatelskiej, zaprzeczył jakoby PO prowadziła rozmowy na temat koalicji z SLD. Grupiński nie obawia się też spadku notowań PO w sondażach. - Nie ma żadnych rozmów koalicyjnych z SLD i nie będzie. Nie ma żadnych powodów, aby takie rozmowy prowadzić. Naszym koalicjantem jest PSL i wielokrotnie określaliśmy, że docelowo PSL jest naszym koalicjantem także po tych, chcielibyśmy, wygranych dla nas wyborach parlamentarnych. Reszta to są spekulacje medialne - podkreślił Grupiński.
Lider PO w Poznaniu dopytywany co będzie, gdy PO zabraknie głosów do stworzenia po jesiennych wyborach parlamentarnych koalicji tylko z PSL, odparł: - Zobaczymy, jaki będzie układ sił w parlamencie. Państwo wiecie, że zaraz po wyborach pojawiają się w Sejmie "wolne elektrony" w różnych klubach poselskich, wiec nie przesądzajmy dziś jak się ułoży większość sejmowa.

Były minister w kancelarii premiera zapewnił, że nie obawia się spadku notowań PO w sondażach. - Trzeba powiedzieć jedno. W grudniu nasze notowania wyraźnie wzrosły i naturalnym stało się to, że w styczniu przyszła korekta tych grudniowych notowań. Ten proces co roku się powtarza i jest to pewnego rodzaju prawidłowość - powiedział Grupiński. Jego zdaniem wpływ na obniżkę notowań miały chaos na kolei, raport MAK i walka z ekspertami o OFE. - Ale myślę, że to jest chwilowe wahnięcie, a nie tendencja. Badania lutowe pokażą, czy dobrze myślę - podkreślił polityk PO.

Grupiński odniósł się też do ewentualnego startu w wyborach parlamentarnych posłów zamieszanych w tzw. aferę hazardową Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego. - Według mojej własnej oceny te spekulacje są przedwczesne. Przecież w sprawie niektórych wątków w tzw. aferze hazardowej śledztwo przedłużono do 7 kwietnia, więc dopiero po tym terminie będziemy wiedzieli jak dalej postępować - zaznaczył. - Sam Mirosław Drzewiecki wstrzymuje się ze swoim zdaniem w tej sprawie do zakończenia postępowania przez prokuraturę i uważam, że robi słusznie. Co do Zbigniewa Chlebowskiego, to trudno by mi było generalnie zalecać umieszczanie go na liście wyborczej, ale od tego są decyzje władz partii krajowych i one się pewnie po zakończeniu postępowania tą sprawą zajmą - dodał Grupiński.

PAP, arb

 5

Czytaj także