"Rząd stracił okazję, by świętować"

"Rząd stracił okazję, by świętować"

Konrad Szymański (fot. YouTube)
- To bardzo dobra wiadomość. Trybunał się opamiętał - powiedział eurodeputowany Konrad Szymański (PiS). W piątek Włochy wygrały przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu sprawę o obecność krzyży w szkołach.
Jak podkreślił Szymański, wcześniejsze orzeczenie pierwszej instancji w tej sprawie "jednostronnie interpretowało wolność sumienia jako wolność od religii". Europoseł ocenił, że tamten werdykt był "nadużyciem", które wywołało oburzenie w wielu środowiskach. Piątkowy wyrok oznacza, zdaniem Szymańskiego, że Trybunał w Strasburgu "się opamiętał". - Szkoda, że polski rząd nie przyłączył się do Włoch w tej sprawie, w przeciwieństwie do 10 innych państw. Stracił okazję, by dziś świętować - dodał Szymański.

"Chrześcijanie, yes we can"

Szef Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek w oświadczeniu "Europa chrześcijańska powiedziała >Yes, we can!<" ocenił, że wyrok "to wielkie zwycięstwo ludzi dobrej woli". Wyraził też ubolewanie, iż w spór nie włączył się polski rząd, a PiS milczał w tej sprawie nawet podczas środowej dorocznej debaty bilansującej politykę zagraniczną RP. "Zrobimy wszystko, żeby zbudować rzeczywistą reprezentację opinii chrześcijańskiej w Polsce i by Polska nie stała z boku, gdy można i trzeba pracować na rzecz silnej i aktywnej opinii chrześcijańskiej w Europie" - zaznaczył Jurek.

Krzyż to nie indoktrynacja

Wielka Izba Europejskiego Trybunału Praw Człowieka 15 głosami za i przy 2 głosach sprzeciwu ostatecznie uznała, że wieszanie krzyży w szkołach nie stanowi naruszenia prawa do wolności ani nie jest elementem "indoktrynacji".Przedstawiciele rządu Silvio Berlusconiego oświadczyli, że są bardzo usatysfakcjonowani wyrokiem. Został on wydany w reakcji na odwołanie włoskiego rządu od orzeczenia z listopada 2009 roku, w którym sędziowie ze Strasburga stwierdzili, że wieszanie krzyży w klasach szkolnych to naruszenie "prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" oraz "wolności religijnej uczniów". 18 marca Trybunał w Strasburgu przychylił się do tezy, że nie istnieją elementy świadczące o możliwym wpływie obecności krzyża w klasach szkolnych na uczniów.

zew, PAP

Czytaj także

 3
  • M I R E K . G . z . C A N A D A . IP
    NIE-BUJMY-SIE-KRZYZA,-NASZE-CALE-ZYCIE,NA TEJ-ZIEMI-JEST-JEDNYM-WIELKIM-KRZYZEM!!!.TO-BARDZO-MILE-USLYSZEC-ZE-TAM-w-STRAZBURGU-KTOS -JESZCZE - MYSLI -NORMALNJE -i-WIE-ZE-TRZEBA-MIEC-WIELKI-SZACONEK,DO-KRZYZA,i-TEGO-CO,SIE - NA - KRZYZU - ZNAJDUJE - TO -JESUZ CHRYSTUS - ZOSTAL - SKAZANY - PRZEZ-ZYDOW- NA-UKRZYZOWANJE,i-SMIERC.-MIEJMY-SZACUNEK - DO -NASZEGO - ZBAWICIELA , A-TE-OSOBY-KTORE-SIE-ZLE-WYRAZAJA-O-KRZYZU,MYSLE-ZE,JESZCZE,N I E-DOROSLY -DO-D Y S K U S J -,ALE i -ONI -DOROSNA!.i-JESUS-CHRYSTUS ,WAM -WSZYSTKO -WYBACZY!!.DZIEKUJE.MIREK.G.z.CANADA .
    • valnar@poczta.fm IP
      Dostrzegam ten paradoks, ale życie jest pełne paradoksów.

      Kwestia krzyż lub jego braku nie jest realnie istotny, ale skoro można powiesić krzyż, to znaczy, że obok będzie można za chwile powiesić coś innego, o ile znajdą się rodzice, którzy uznaj a to za kwestię istotną.

      Trzeba zdawać sobie sprawy z dalszych konsekwencji tego wyroku.
      • obserw. IP
        Zmuszac dzieci do krzyza i uczyc je o ewolucyjnym powstaniu zycia na ziemi,jest w koncu paradoksem.Dzieci, by lepiej z wlasnej inicjatywy poszly do kosciola,gdzie krzyz ma swoje miejsce.Bog sie bedzie pewnie wiecej cieszyl.