Sąd nie posłucha żołnierzy z Nangar Khel

Sąd nie posłucha żołnierzy z Nangar Khel

Dodano:   /  Zmieniono: 2
(fot. MON)
Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie prowadzący proces żołnierzy oskarżonych o ostrzelanie wioski Nangar Khel nie będzie miał do dyspozycji nagrań satelitarnych rozmów prowadzonych między żołnierzami w tamtym rejonie Afganistanu.
Ogłosił to we wtorek przewodniczący składowi orzekającemu WSO sędzia płk Mirosław Jaroszewski. Jak powiedział, sąd próbował uzyskać takie zapisy m.in. z  Centralnego Archiwum Wojskowego oraz Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych i uzyskał stamtąd odpowiedzi, że takich danych nie ma w zasobach tych instytucji.

Sąd oddalił we wtorek wniosek jednego z oskarżonych o ponowne przesłuchanie byłego dowódcy wojsk lądowych gen. Waldemara Skrzypczaka oraz byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego Antoniego Macierewicza (obecnie posła PiS), którzy mieliby zeznawać na temat politycznego tła w sprawie Nangar Khel. Jak podkreślił sędzia Jaroszewski, "sądu polityka nie interesuje".

We wtorek zeznawał też biegły geodeta z Wojskowej Akademii Technicznej, który próbował odtworzyć na podstawie załączonych do akt sprawy szkiców, ukształtowanie terenu wokół ostrzelanej z moździerza afgańskiej wioski. Jak powiedział, szkice są na  tyle nieprecyzyjne, że przygotowana przez niego wizualizacja także może być niedokładna i nie obrazować gdzie rzeczywiście spadły pociski.

W środę sąd będzie kontynuował proces i rozstrzygnie m.in., czy  odbędzie się wizja lokalna w Afganistanie. Według obrony, nieprzeprowadzenie takiej wizji już na początku całej sprawy to "karygodne zaniedbanie".

zew, PAP

+
 2

Czytaj także