Wałęsa ma być przeproszony za "Bolka"

Wałęsa ma być przeproszony za "Bolka"

Dodano:   /  Zmieniono: 76
Lech Wałęsa (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Były działacz Wolnych Związków Zawodowych Krzysztof Wyszkowski ma przeprosić Lecha Wałęsę za nazwanie go współpracownikiem SB o pseudonimie "Bolek" - orzekł Sąd Apelacyjny w Gdańsku.

Obecni w sądzie sympatycy Wyszkowskiego na treść wyroku zareagowali skandowaniem: "hańba, skandal" i opuścili salę podczas odczytywania uzasadnienia wyroku. Lecha Wałęsy nie było w sądzie.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, były działacz Wolnych Związków Zawodowych Krzysztof Wyszkowski, który nazwał Lecha Wałęsę współpracownikiem SB o pseudonimie "Bolek" nie przedstawił na to żadnych dowodów. Sąd podkreślił, że w procesie cywilnym między Wałęsą i Wyszkowskim doszło do kolizji dwóch przepisów prawa - "prawa wolności i swobody wypowiedzi, w tym także ocen innych osób, zwłaszcza publicznych; z drugim - prawem do ochrony czci i dobrego imienia". - Żadne z tych praw nie jest prawem absolutnym, nie jest uprzywilejowane względem drugiego. Oba są równorzędne i korzystają z takiej samej ochrony konstytucyjnej - wyjaśnił w uzasadnieniu wyroku, nakazującego Wyszkowskiemu przeproszenie Wałęsy, sędzia Roman Kowalkowski.

- Dozwolona publiczna krytyka nie może naruszać godności i dobrego imienia osób, chyba, że oparta jest na prawdziwych zarzutach i podjęta w celu ochrony uzasadnionego interesu społecznego - tłumaczył sędzia, podkreślając, że Wyszkowski nie przedstawił wystarczających dowodów, aby zarzucić Wałęsie agenturalną przeszłość.

Lech Wałęsa powiedział, że spodziewał się, iż wygra proces z Krzysztofem Wyszkowskim. Tak skomentował wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który nakazał Wyszkowskiemu przeprosić go za nazwanie współpracownikiem SB. - Sprawa była czysta od początku do końca, to było pomówienie. () Ja wiedziałem, że mam czystą kartę - stwierdził Wałęsa. - Sąd stanął na wysokości zadania - dodał. Wałęsa przypomniał, że domagał się odszkodowania "na cel zbożny". Tak odniósł się do swego żądania, by Wyszkowski przekazał 40 tys. zł na szpital dziecięcy w Gdańsku.

Wałęsa pozwał Wyszkowskiego za wypowiedź w telewizji z 16 listopada 2005 r., zarzucającą mu, że w latach 70. był tajnym i płatnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. "To oświadczenie stanowiło nieprawdę i naruszało godność osobistą i dobre imię Lecha Wałęsy, wobec czego ja Krzysztof Wyszkowski odwołuję je w całości i przepraszam Lecha Wałęsę za naruszenie jego dóbr osobistych" - w takiej formie były działacz WZZ ma ogłosić swoje przeprosiny wobec Wałęsy. Mają się one ukazać w popołudniowym paśmie TVP2 oraz w Faktach TVN.

PAP, arb

 76

Czytaj także