PiS powalczy o prawo do spotów. "PO się boi"

PiS powalczy o prawo do spotów. "PO się boi"

Dodano:   /  Zmieniono: 14
Mariusz Błaszczak (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
PiS złoży w Sejmie poprawki do nowelizacji kodeksu wyborczego. Chce m.in. wprowadzić możliwość obserwowania prac komisji wyborczych w internecie, przywrócić jednodniowe wybory i możliwość emitowania spotów oraz uniemożliwić głosowanie przez pełnomocnika. PO krytykuje pomysły PiS argumentując, że dwudniowe wybory mogą w sposób znaczący zwiększyć frekwencję, a głosowanie przez pełnomocnika ułatwi udział w wyborach osobom niepełnosprawnym i starszym.
- Kodeks wyborczy został podpisany w tempie iście dopalaczowym przez większość rządzącą dziś w Polsce. Złożymy poprawki tożsame ze skargą PiS do Trybunału Konstytucyjnego - zapowiedział szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Zdaniem Błaszczaka, gdy "praca odbywa się w takim tempie, to mamy do czynienia z nieścisłościami i uchybieniami". - Jeśli w roku wyborczym rządzący zmieniają reguły wyborów, to o czym to świadczy? Świadczy to o tym, że boją się wyniku wyborczego i rzeczywiście mają podstawy, by się tego obawiać, bo poparcie dla PO bardzo wyraźnie spada - powiedział.

Czy pełnomocnik spełni życzenie babci?

Polityk PiS przypomniał, że jego partia złożyła skargę do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie kodeksu wyborczego. Ugrupowanie kwestionuje w niej m.in. możliwość dwudniowego głosowania. - Uważamy, że daje ona pole do daleko idących nadużyć. Nie ma dowodów 100-procentowych na to, że zwiększy się dzięki temu frekwencja wyborcza - mówił poseł. Błaszczak dodał, że PiS kwestionuje także głosowanie przez pełnomocnika oraz głosowanie korespondencyjne. - Instytucja pełnomocnika przywodzi na myśl to, co słyszeliśmy w wyborach 2007 r. Wtedy mówiono "zabierz babci dowód". Chodziło o to, żeby babcia do wyborów nie poszła. Teraz babcia do wyborów nie pójdzie, pójdzie za nią pełnomocnik, a jak zagłosuje? Czy tak jak sobie życzyła babcia? Tu są daleko idące wątpliwości - podkreślił Błaszczak.

Wybory w internecie

Wśród poprawek złożonych przez PiS znajdzie się też m.in. propozycja wprowadzenia możliwości obserwowania prac komisji wyborczych w internecie. - Jest zasadniczy problem polegający na rzetelności pracy komisji wyborczych - stwierdził Błaszczak. Europoseł Janusz Wojciechowski zwrócił w tym kontekście uwagę na "dziwne zjawiska", jakie miały miejsce podczas jesiennych wyborów samorządowych, m.in. na dużą liczbę głosów nieważnych. - Wszystko to budzi podejrzenia co do rzetelności procesu wyborczego, zwłaszcza w liczeniu głosów - ocenił. Wojciechowski zaznaczył, że PiS proponuje też obligatoryjny udział w komisjach wyborczych obserwatorów, będących "przedstawicielami świata prawniczego". - Obserwatorzy byliby powoływani przez komisarzy wyborczych i braliby udział w newralgicznym punkcie procesu wyborczego - powiedział. PiS zgłosi też poprawkę znoszącą wybory do Senatu w 100 jednomandatowych okręgach.

PAP, arb
 14

Czytaj także