BOR-owiec pobił polskiego dyplomatę

BOR-owiec pobił polskiego dyplomatę

Dodano:   /  Zmieniono: 6
Baza Bagram (fot. Wikipedia)
Polski dyplomata twierdzi, że został pobity przez funkcjonariusza BOR w bazie Bagram w Afganistanie, gdy czekał 22 marca na wylot do kraju. Sprawę wyjaśnia prokuratura, BOR i Żandarmeria Wojskowa.
Jak pisze "Rzeczpospolita", funkcjonariusz BOR był pijany. "Rz" podaje, że sprawcą pobicia był major z 25-letnim stażem. - Z relacji wynika, że funkcjonariusz BOR zaczął atakować dyplomatę. Na  pomoc ruszyło mu dwóch lub trzech żołnierzy – relacjonuje osoba związana ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego - Wcześniej, wszyscy razem pili alkohol. Nie dali rady pomóc zaatakowanemu, bo BOR-owiec wyjął nóż. Zaczął nim wymachiwać i grozić - dodaje w "Rzeczpospolitej".

Żandarmeria nie udziela informacji w tej sprawie. Jej rzecznik ppłk Marcin Wiącek tłumaczy, że nie jest uprawniony do informowania o zdarzeniu i odsyła do  Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Ta z kolei podkreśla, że funkcjonariusze BOR nie podlegają jej jurysdykcji. Jak powiedział rzecznik prasowy NPW płk Zbigniew Rzepa, sprawą zajmie się prokuratura cywilna. Która konkretnie, to zależy od miejsca zamieszkania funkcjonariusza BOR.

Po otrzymaniu informacji o incydencie szef BOR polecił wszczęcie postępowania wyjaśniającego. - Podjęto także decyzję o odwołaniu funkcjonariusza do kraju. W tym czasie funkcjonariusz BOR nie wykonywał żadnych działań ochronnych -  powiedział rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz.

Komentarza w sprawie incydentu odmówiło w czwartek MSZ.

zew, "Rzeczpospolita", PAP

 6

Czytaj także