Ślubowanie sędziów bez Nawrockiego. Bodnar ocenił trik KO

Ślubowanie sędziów bez Nawrockiego. Bodnar ocenił trik KO

Adam Bodnar
Adam Bodnar Źródło: Shutterstock / Alexandros Michailidis
Po tym, jak nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego ślubowali w Sejmie, pojawiły się pytania o legalność procedury. Głos w sprawie zabrał były minister sprawiedliwości Adam Bodnar.

W czwartek, 9 kwietnia, czterech z sześciu sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego złożyło ślubowanie w Sejmie. Uroczystość odbyła się w obecności marszałków Sejmu i Senatu oraz notariusza, ale bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego. Na uroczystość został zaproszony przez samych sędziów, nie odpowiedział jednak na zaproszenie, a w dniu ceremonii w imieniu KPRP wypowiadał się publicznie już tylko szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki.

Nieobecność prezydenta doprowadziła do politycznej burzy. Wcześniej Nawrocki sprytnie zapewnił sobie „alibi”, gdy zdecydował o zaprzysiężeniu tylko dwóch sędziów wybranych przez Sejm, co w opinii wielu polityków doprowadziło do sytuacji bez precedensu, a samemu prezydentowi dawało możliwość prowadzenia narracji na zasadzie „przecież dwóch zatwierdziłem, więc to nie tak, że odrzucam wszystkich”.

Bodnar: to nie złamanie prawa, lecz reakcja na impas

Adam Bodnar, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, stwierdził w rozmowie z RMF FM, że działania sędziów były w pełni legalne. Jego zdaniem była to próba znalezienia rozwiązania w sytuacji, gdy prezydent nie wykonuje swoich obowiązków.

Były minister sprawiedliwości zwrócił uwagę, że głowa państwa nie może selekcjonować sędziów wybranych przez Sejm. Jak zaznaczył, wybiórcze zaprzysięganie tylko niektórych kandydatów nie znajduje oparcia w Konstytucji. W jego ocenie to właśnie prezydent, odmawiając pełnego zaprzysiężenia, naruszył obowiązujące przepisy.

Co dalej z sędziami Trybunału Konstytucyjnego? Bodnar: muszą walczyć o swoje

Bodnar odniósł się również do dalszych kroków, jakie powinni podjąć sędziowie. Były minister sprawiedliwości uważa, że osoby już zaprzysiężone przez prezydenta powinny zachować solidarność z pozostałymi i powstrzymać się od orzekania do czasu rozwiązania sporu o TK. Natomiast sędziowie, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie, powinni konsekwentnie domagać się dopuszczenia do pracy. Bodnar uważa, że powinni regularnie stawiać się w Trybunale i formalnie żądać możliwości wykonywania swoich obowiązków.

Były minister zwrócił też uwagę na szerszy kontekst konfliktu, podkreślając, że jego źródłem są decyzje polityczne, a nie tylko spór prawny.

Czytaj też:
Mocne przemówienie Tuska. „To jest piątka Putina i piątka Kaczyńskiego”
Czytaj też:
Sojusz, który może namieszać. Polacy podzieleni w kwestii Morawieckiego