PO oferowała Kutzowi ponowny start w wyborach. Poseł mógłby wybrać, czy chce startować z listy do Sejmu czy też do Senatu. - Byłoby grzechem gniewać się na Kutza i błędem nie rozmawiać z nim. Tak naprawdę do końca nie wiemy, za co mielibyśmy się gniewać na siebie - powiedział wiceprzewodniczący regionalnej PO Wojciech Saługa. Dodał, że pierwsze rozmowy z Kutzem już się odbyły. - To za poważna postać, by z nią o tym nie rozmawiać. Z drugiej strony jestem pewien, że Kutz dostrzegł, że jako poseł należący do dużego klubu można w parlamencie łatwiej ustalić pewne rzeczy. Stąd nasza oferta - stwierdził Saługa.
Wątpliwości na temat ewentualnego startu w wyborach z list PO wyklucza jednak sam Kutz. - Nie wiem jeszcze czy będę startował. A jeśli już, to do Senatu jako kandydat niezależny - zapewnił.
"Gazeta Wyborcza Katowice", ps
