Dożywianie rządu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Darmowe soki, cola, owoce, czasem ciasteczka i jogurty, czyli tzw. wstawki żywnościowe, zlikwidowane przez Jerzego Buzka, wróciły do ministerialnych gabinetów.
To "dowód małpiej złośliwości" ze strony rządu Jerzego Buzka, powiedział "Życiu" oburzony rzecznik obecnego rządu Michał Tober. "Gabinet ten wiedział, że po przegranych wyborach odchodzi, więc postanowił zrobić cięcia. Przez cztery lata im nie przeszkadzało, że dostają za darmo soki, wodę mineralną czy owoce. Zajmowanie się tym tematem uważam za dyskusję zastępczą w świetle problemów, jakie ma kraj".

Tzw. wstawki żywnościowe otrzymywali do swoich gabinetów od wielu lat premier, wicepremierzy, ministrowie i wiceministrowie z Kancelarii Premiera. W październiku ub. r. ówczesny dyrektor generalny Kancelarii Buzka, Jacek Kaźmierski, podjął decyzję o wstrzymaniu wstawek wszystkim urzędnikom, ze względów na kłopoty finansowe funduszu dyspozycyjnego premiera. Pomimo wielokrotnie składanych deklaracji obecnego gabinetu, że rząd rozpoczyna oszczędności przede wszystkim od siebie, wstawki wróciły wraz z nowym gabinetem.

Czyżby w przeciwieństwie do budżetu państwa skończyły się kłopoty funduszu premiera? Jedno jest pewne, nie można powiedzieć, że rząd odejmuje sobie od ust.

em, pap