Korwin-Mikke: nie ma litości dla socjalistów. To wrogowie ludzkości

Korwin-Mikke: nie ma litości dla socjalistów. To wrogowie ludzkości

Dodano:   /  Zmieniono: 19
Janusz Korwin-Mikke (fot. Wikipedia)
PO i PiS to nie jest prawica. Prawicowiec to ktoś, kto w odróżnieniu od socjalistów uważa, że każdy jest kowalem swojego losu - mówi w rozmowie z "Polską The Times" Janusz Korwin-Mikke. Lider UPR-WiP 16 kwietnia wziął udział w Kongresie Nowej Prawicy.
- Mamy w tej chwili ok. 30 proc. wyborców, którzy wierzą PO, że PiS to banda oszołomów, i ok. 30% którzy wierzą PiS-owi, że Platforma to banda złodziei. To są nasi potencjalni wyborcy. Problem leży w tym, aby ich przekonać, żeby poszli do urny i zagłosowali na nas. Że my naprawdę zniesiemy CIT i PIT - mówi o swojej strategii wyborczej Korwin-Mikke. I zapowiada, że dzięki postulowanej przez niego deregulacji w Polsce byłoby "500 urzędników zamiast 500 tysięcy urzędników". - Kiedy gościłem w USA i asystent prezydenta Reagan oprowadzał mnie po Białym Domu, wskazał na Main Executive Building i powiedział: "Kiedyś mieścili się tutaj wszyscy urzędnicy federalni, teraz mamy komputery i powinno być ich czterokrotnie mniej - a mamy ich półtora miliona." Nie ma powodów, aby urzędnicy wykonywali tysiące zupełnie absurdalnych czynności - tłumaczy Korwin-Mikke.

- Nie ma litości dla wrogów ludzkości. A socjaliści nimi są - podkreśla Korwin-Mikke. I dodaje, że jego celem w najbliższych wyborach jest poparcie rzędu 15 procent. - Chociaż wiem, że powinienem mieć większe ambicje - dodaje.

"Polska The Times, arb


+
 19

Czytaj także