Szopka z rakietami

Dodano:   /  Zmieniono: 
Cztery rakiety przeciwlotnicze "Strzała" (idealna broń dla terrorystów) skradziono rano pod Łodzią. Wieczorem odnalazły się pod Jarosławiem (podkarpackie).
Cztery rakiety przeciwlotnicze "Strzała" skradziono z pociągu Skarżysko - Gdańsk pod Łodzią. Ich zaginięcie stwierdzono w nocy na jednym z łódzkich dworców kolejowych. Policję i wojsko postawiono na nogi.
"Sprawa nie dotyczy MON. To nie był sprzęt wojska. O ile wiem, rakiety znajdowały się w drodze od wytwórcy do kupca; były przewożone przez jakąś firmę na Wyrzeże, skąd miały zostać wyeksportowane" - mówił rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej płk Eugeniusz Mleczak.
Polskie wojsko dysponuje przenośnymi przeciwlotniczymi rakietami "Strzała". "To groźna broń, bardzo mobilna i skuteczna. W rękach bandytów lub terrorystów może być niebezpieczna" - dodał rzecznik.
"Komendant Wojewódzki Policji powołał specjalną grupę operacyjno-śledczą, która ma wyjaśnić okoliczności zaginięcia rakiet. Policjanci od kilku godzin przeszukują cały szlak kolejowy, badamy urządzenia, które pozwolą na ustalenie, gdzie pociąg się zatrzymywał. Trwają przesłuchania świadków" - poinformował podinspektor Jarosław Berger z łódzkiej policji.
Według rzecznika, rakiety zapakowane były w drewniane pudła o długości około 2,5 m, szerokości około 70 cm i wysokości około pół metra. O ich zaginięciu policję powiadomił około 1.30 dyżurny ruchu stacji Łódź Olechów. Transport był konwojowany przez firmę ochroniarską.
Przedstawiciel PKP zapewnił, że transport wyrobów Zakładów Metalowych Mesko SA wyjechał ze Skarżyska-Kamiennej zabezpieczony, wagony były zaplombowane. Kolej odmówiła informacji na temat odbiorcy rakiet. Zarząd zakładów Mesko był nieuchwytny.
Zestaw przeciwlotniczy "Strzała" nie zagraża samolotom wojskowym, ale może być niebezpieczną bronią w konfliktach lokalnych i przeciw celom cywilnym - powiedział znawca lotnictwa i uzbrojenia Grzegorz Hołdanowicz z miesięcznika "Raport".
"Strzała-2" to przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy konstrukcji radzieckiej, wprowadzony do uzbrojenia ZSRR w 1968 roku. Kilka lat później opracowano wersję Strzała-3 z ulepszonym systemem naprowadzania. Zestaw składa się z wyrzutni, pocisku rakietowego, mechanizmu startowego wielokrotnego użycia i źródła zasilania.
Zestaw waży ok.15 kg, sam pocisk ok. 10 kg, kaliber rakiety wynosi 72 mm. Strzała jest zdolna razić cele w odległości ponad 4 km, na wysokości ok. 2 km, lecące z prędkością od ponad 500 do ponad 900 km na godzinę (zależnie, czy zbliżają się czy oddalają). Zestaw jest obsługiwany przez jednego żołnierza.
Według wstępnych ustaleń, skradzione w nocy zestawy przeciwlotnicze "Strzała" nie mogą być użyte w sposób zgodny z ich przeznaczeniem, bo nie można ich odpalić - informuje łódzka policja.
"Według naszych ustaleń, w zestawach brakuje elementu, który umożliwia odpalenie rakiety" - powiedział rzecznik łódzkiej policji podinspektor Jarosław Berger.
Cztery zestawy pocisków rakietowych "Strzała", odnalazły się na Podkarpaciu. Pociski w stanie nienaruszonym odnaleziono w okolicach Jarosławia. Na razie nie wiadomo, w jaki sposób się tam znalazły" -  powiedział nadkomisarz Witold Kozicki z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi
les, nat, pap