Poseł PJN Jacek Pilch powiedział, że likwidacja posterunków w całej Polsce będzie odbywała się kosztem bezpieczeństwa publicznego. - Posterunki policji w małych miejscowościach są gwarantem bezpieczeństwa, dlatego nie można ich likwidować. Obywatel ma prawo czuć się tak samo bezpiecznie w dużym i małym mieście - podkreślił. Poseł ocenił, że obecnie policja nie ma szefa, ponieważ minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller zajmuje się głównie wyjaśnianiem katastrofy smoleńskiej. - Bezpieczeństwo nie jest priorytetem tego rządu - uważa Pilch.
Dodał, że przerwanie realizowania reformy przez PO spowodowane jest głównie nadchodzącymi wyborami. - Rząd zorientował się, że reforma, która zakłada likwidację posterunków policji jest strzałem w kolano przed wyborami. Dlatego będzie realizowana po ich zakończeniu - stwierdził.
Wiceprzewodnicząca klubu PJN Elżbieta Jakubiak powiedziała, że dalsza realizacja reformy spowoduje osłabienie państwa w gminach i ograniczy możliwość wykonywania obowiązków przez Policję. - Spowoduje to wycofanie się instytucji państwa w mniejszych miejscowościach - stwierdziła. Jakubiak wyraziła nadzieję, że premier w najbliższym czasie przedstawi całościową reformę policji z jednoczesnym planem doposażenia tej instytucji. - Policja wycofana ze stadionów powoduje, że nie możemy czuć się na nich bezpiecznie. Policja wycofana z gmin to jest zmniejszenie bezpieczeństwa dla naszych rodzin, dzieci - dodała wiceszefowa klubu PJN.
zew, PAP
