Eksperyment procesowy przeprowadzony w Poznaniu polegał na odtworzeniu wszystkich istotnych zdarzeń z udziałem Ziętary, które miały miejsce od godz. 13:30 w dniu 31 sierpnia 1992 roku do godz. 8:40 następnego dnia, kiedy wyruszył do redakcji i był po raz ostatni widziany. Wizję lokalną przeprowadzono z udziałem byłej narzeczonej Ziętary, która spędziła z nim ostatnie 19 godzin. Oprócz tego prokurator Kosmaty od 26 lipca przesłuchiwał w Poznaniu świadków. - Przeprowadzony eksperyment procesowy dostarczył nam istotnego materiału dowodowego - podkreślił prok. Kosmaty. Odmówił jednak podania bliższych szczegółów z uwagi na dobro śledztwa.
Krakowska Prokuratura Apelacyjna postanowiła prowadzić śledztwo w sprawie uprowadzenia Ziętary od początku. Analizuje otrzymane 43 tomy akt, z których 33 są tajne, analizuje artykuły dziennikarza oraz artykuły o jego zaginięciu. Wystąpiła także do Agencji Wywiadu o udostępnienie akt odnalezionych w archiwach po byłym UOP, mówiących o zainteresowaniu tych służb Jarosławem Ziętarą. Na potrzeby śledztwa zgromadzi także akta z postępowań poszukiwawczych w sprawie zaginięcia dziennikarza. Po analizie wszystkich materiałów i zgromadzonych dowodów sporządzony zostanie szczegółowy plan śledztwa.
W związku z odnalezieniem dokumentów, potwierdzających zainteresowanie UOP Jarosławem Ziętarą przed jego uprowadzeniem, brat dziennikarza oraz jego pełnomocnik skierowali zawiadomienie do Prokuratury Generalnej o możliwości popełnienia przestępstwa poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy publicznych. W toku śledztwa MSW informowało bowiem w 1994 roku, iż "Jarosław Ziętara nie pozostawał w zainteresowaniu UOP i nie figuruje w ewidencji jak i materiałach archiwalnych UOP". O złożeniu zawiadomienia poinformował Krzysztof M. Kaźmierczak, przedstawiciel Komitetu Społecznego "Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary". "Nie można przejść do porządku dziennego nad tym, że organy państwowe, ministerstwo i służby specjalne okłamują prokuraturę. Informacje, którymi dysponował UOP na ten temat, mogły być przydatne w śledztwie w sprawie uprowadzenia Jarosława Ziętary. Zatajenie ich mogło przyczynić się do fiaska śledztwa. Dlatego wszelkie okoliczności okłamania prokuratury przez MSW i UOP powinny być dogłębnie wyjaśnione" - napisał Krzysztof M. Kaźmierczak w oświadczeniu.
PAP, arb
