Co trzeci Polak woli nie mówić, na kogo zagłosuje

Co trzeci Polak woli nie mówić, na kogo zagłosuje

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. sxc.hu Źródło:FreeImages.com
42 proc. badanych deklaruje, że niezależnie od tego, na kogo zamierzaliby głosować, powiedzieliby o swoich sympatiach tak rodzinie i kolegom, jak i ankieterowi - wynika z sondażu CBOS. Przeciwny pogląd ma 31 proc., a 22 proc. uzależnia decyzję od formacji, którą mieliby poprzeć. Sondaż dotyczył ukrywania sympatii politycznych. CBOS zapytał respondentów, czy powiedzieliby, na kogo głosowali: osobom z rodziny, kolegom z pracy, uczelni lub szkoły oraz ankieterowi w badaniu kwestionariuszowym. CBOS przeprowadził sondaż między 8 a 14 września 2011 roku na liczącej 1077 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Informację o sympatiach politycznych najtrudniej przyszłoby respondentom ujawnić znajomym z pracy lub szkoły - niezależnie od partii, której udzielaliby poparcia. Nie zdecydowałoby się na to 37 proc. ankietowanych, gdyby zamierzali głosować na PSL; 39 proc. w przypadku głosowania na PO lub PJN; 38 proc. na SLD; 42 proc. na PiS oraz 43 proc., gdyby zamierzali oddać głos na kandydata Ruchu Palikota. Mniej krępująca byłaby rozmowa z ankieterem lub członkiem rodziny. W takich okolicznościach nie wyjawiłoby swoich preferencji odpowiednio: 23 proc. i 24 proc. ankietowanych - gdyby zamierzali oddać głos na kandydata PO lub PSL, 25 proc. i 24 proc. gdyby głosowali na SLD, 27 proc. i 25 proc. na PJN, 30 proc. i 27 proc. na PiS oraz 27 proc. i 31 proc. - gdyby zamierzali oddać głos na kandydata Ruchu Palikota.

42 proc. ankietowanych przyznaje, że niezależnie od tego, kogo by popierali w wyborach, powiedzieliby o swoich upodobaniach zarówno w otoczeniu rodzinnym, koleżeńskim, jak i w obecności ankietera. Są to częściej osoby o orientacji centrowej i prawicowej, sympatycy PO, respondenci młodsi, lepiej wykształceni oraz bardziej zadowoleni z warunków materialnych swoich gospodarstw domowych. 31 proc. niezależnie od sympatii politycznych nie ujawniłoby w żadnej sytuacji, na kogo chcą głosować. Są to częściej osoby w wieku co najmniej 45 lat, żyjące w mniejszych miejscowościach, gorzej wykształcone i gorzej sytuowane oraz nie mające sprecyzowanych preferencji wyborczych.

Z kolei 22 proc. deklaruje, że ich stosunek do ujawnienia partyjnych upodobań różniłby się w zależności od tego, którą formację mieliby poprzeć. CBOS odnotowuje, że jedynie tę grupę cechuje skrępowanie przy ujawnianiu niektórych tylko preferencji, co - zdaniem pracowni - świadczy o tym, że osoby te dostrzegają różnice we "wstydliwości" sympatyzowania z poszczególnymi ugrupowaniami. W grupie tej ponad połowa twierdzi, że w co najmniej jednej sytuacji - w rozmowie z rodziną, znajomymi lub z ankieterem - nie przyznałaby się do głosowania na kandydata Ruchu Palikota (55 proc.) oraz PiS (53 proc.). 44 proc. skrywałoby swoje poparcie dla PO, 38 proc. nie powiedziałaby o sympatyzowaniu z PJN, a 35 proc. z SLD. Relatywnie najmniej badanych deklaruje, że nie ujawniliby poparcia dla kandydata PSL - skrępowanie tą preferencją wyraża 26 proc. ankietowanych. Wyjawienie chęci głosowania na PiS stanowiłoby większy problem dla osób relatywnie młodych, z kolei im starszy respondent, tym częściej deklaruje, że nie powiedziałby o tym, że zamierza oddać głos na PO, SLD bądź PJN.

Osoby deklarujące, że w nadchodzących wyborach oddadzą głos na PO lub PiS niemal powszechnie (po 87 proc.) przyznają, że powiedziałyby o tym swojej najbliższej rodzinie. Nieco bardziej "zawstydzeni" politycznymi sympatiami okazują się zwolennicy PSL - niezależnie od otoczenia, na ujawnienie barw partyjnych popieranego kandydata zdecydowałoby się około 70 proc. tej grupy. Bardziej skomplikowana sytuacja, jeśli chodzi o skłonność do wyjawienia swoich preferencji, daje się zaobserwować wśród osób sympatyzujących z SLD. O ile w gronie rodzinnym powiedziałoby o niej 78 proc., o tyle w rozmowie ze znajomymi zdecydowałoby się na to tylko 59 proc.

Z sondażu wynika też, że osoby o niesprecyzowanych preferencjach wyborczych w przeważającej części (51 proc.) twierdzą, że wyjawiłyby swoje preferencje w wywiadzie kwestionariuszowym, a jednocześnie niemal dwukrotnie częściej niż ogół badanych deklarują też, że niezależnie od tego na jaką partię zamierzaliby zagłosować, nie powiedzieliby o tym ankieterowi (33 proc. wobec 18 proc.).

PAP, arb