Lipiński: Ziobro nie ma ani dorobku, ani charyzmy

Lipiński: Ziobro nie ma ani dorobku, ani charyzmy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Czy Zbigniew Ziobro ma charyzmę? fot. Wprost 
- Zawsze jest tak, że po wyborach partie, które znalazły się poza koalicją rządzącą, mają konwulsje. I my też je w jakimś stopniu przeżywaliśmy, aczkolwiek wszystko wskazuje na to, że moment kryzysowy mamy za sobą – przekonuje wiceprezes PiS Adam Lipiński w rozmowie z „Polska the Times”.
- Odejście Zbyszka Ziobry i jego projekt nowej formacji politycznej okazał się niewypałem – ocenia lipiński.  - Ostatnie kilka tygodni bardzo aktywnego funkcjonowania na scenie politycznej polityków, którzy dokonali tej secesji, nic nie dało. Wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że im więcej tych polityków w telewizji, tym bardziej zaufanie do nich maleje. Nawiązując do znanej bajki, można powiedzieć: im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było – twierdzi.

Lipiński, pytany o Ostatni sondaż TNS OBOP , który pokazuje, że spadacie już poniżej 20 proc. progu poparcia, mówi: „Kilka dni wcześniej z kolei czytałem sondaż, w którym zyskaliśmy 4 proc. poparcia. Jednostkowe sondaże o niczym nie świadczą. Liczy się trend, a nam akurat uśrednione poparcie sondażowe raczej rośnie. Są badania, w których przekraczamy wynik, który osiągnęliśmy w wyborach. Ale oczywiście są wahania poparcia".

Polityk nie wierzy, że odejście Ziobry będzie momentem przełomowym w PiS. - Dzisiaj wszystko wskazuje na to, że ten pomysł nie chwycił. Z wielu powodów. Po pierwsze, dlatego że oni się w zasadzie niczym od PiS nie różnią. Ich różnice programowe wobec PiS są całkowicie mgliste. Jedyne, co mogą wymyślić, to zwołanie o godzinę szybciej konferencji prasowej niż PiS w jakiejś sprawie, ale to przecież nie ma znaczenia. Poza tym, z całym szacunkiem dla Zbyszka, żeby zostać liderem dużej formacji politycznej, trzeba mieć spory dorobek i charyzmę. Ani Ziobro, ani nikt z tej jego grupy takiej charyzmy nie ma. Czołówka tej inicjatywy to zresztą eurodeputowani, którzy powinni siedzieć w Brukseli. A jedyna propozycja, jaką ta grupa zdołała sformułować, to kwestia tego, czy szefem formacji prawicowej ma być Jarosław Kaczyński, czy Zbigniew Ziobro – ocenia Lipiński.

eb, Polska the times