- Mojego środowiska nie interesuje, która partia zastąpi którą. Ruch Palikota i SLD nie za bardzo się od siebie różnią – mówi w rozmowie z TOK FM szef "Krytyki Politycznej", Sławomir Sierakowski.
Sierakowski, przyznaje, że różni politycy lewicy zabiegają o spotkania z nim. – Nie wiem czy to wystarczający argument by nazwać moje środowisko zapleczem lewicy - zaznacza. Szef "Krytyki Politycznej" dodaje, że Janusz Palikot niejednokrotnie się z nim kontaktował. – Życzę im jak najlepiej, kiedy zachowują się sensownie - przekonuje. - My, "Krytyka Polityczna", będziemy wzmacniać wszystkie pozytywne zachowania po lewej stronie, ale nam zależy na podniesieniu standardu w życiu politycznym w ogóle – dodaje Sierakowski.
Szef "Krytyki Politycznej" ubolewa jednocześnie nad brakiem zróżnicowania po lewej stronie sceny politycznej. - Całym pomysłem SLD w tym konflikcie z lekarzami jest nie odwoływać ministra zdrowia, lecz odwołać szefa NFZ. Na tym ma polegać różnica między dwoma kandydatami na lewicy? – ironizuje Sierakowski.
ja, TOK FM