Arłukowicz ułatwia życie lekarzom

Arłukowicz ułatwia życie lekarzom

(fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Uproszczenie procedury udokumentowania recept, które lekarze wystawią dla siebie lub rodziny, to główne założenie przygotowanego przez Ministerstwo Zdrowia projektu nowelizacji rozporządzenia w tej sprawie. Zmian domagała się Naczelna Rada Lekarska.

Prezes NRL Maciej Hamankiewicz powiedział, że projekt rozporządzenia jest satysfakcjonujący i zapewne otrzyma pozytywną opinię Rady. - Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz spełnił jedną z kilku obietnic złożonych NRL - podkreślił Hamankiewicz. Do tej pory kwestie związane z receptami wystawianymi dla siebie (pro auctore) lub dla rodziny (pro familia) nie były jednoznacznie uregulowane i budziły wątpliwości dotyczące prowadzenia w takich sytuacjach dokumentacji medycznej.

Zgodnie z projektem nowelizacji rozporządzenia lekarz wypisujący recepty dla siebie lub rodziny będzie zobowiązany do prowadzenia wykazu zawierającego: imię i nazwisko pacjenta oraz podstawowe informacje na  temat zapisanego leku. Jest to znacznie uproszczona forma dokumentacji medycznej wymaganej przy wypisywaniu recept.

Doprecyzowania przepisów domagała się NRL. MZ poinformowało, że  zakres danych, które muszą umieszczać lekarze w dokumentacji medycznej, został rozszerzony w stosunku do propozycji Rady o postać, ilość, dawkę i  sposób podawania leku. Na środę po południu zaplanowano spotkanie przedstawicieli NRL z  ministrem Bartoszem Arłukowiczem. Mają w nim uczestniczyć także reprezentanci Naczelnej Rady Aptekarskiej.

NRL domaga się zmiany także innego rozporządzenia – w sprawie recept na leki refundowane. Chodzi o obowiązek wpisywania przez lekarzy na  recepcie poziomów odpłatności leków: B - bezpłatne, R - ryczałt, 30 proc., 50 proc., 100 proc. Lekarze sprzeciwiają się także wymogowi wpisywania na recepcie kodów uprawnień pacjenta do refundacji leków.

Rada chce także nowelizacji ustawy refundacyjnej i usunięcia z niej zapisów mówiących, że lekarz błędnie wypisujący receptę będzie zobowiązany do zwrotu kwoty nienależnej refundacji wraz z odsetkami. Chodzi o wypisanie recepty m.in. nieuzasadnionej względami medycznymi lub niezgodnej z listą leków refundowanych. Lekarz będzie też ponosił odpowiedzialność finansową w przypadku, gdy na recepcie wpisze niewłaściwy poziom refundacji leku. Medycy, m.in. z OZZL i Porozumienia Zielonogórskiego, od Nowego Roku prowadzą protest, polegający na niewpisywaniu na recepcie poziomu odpłatności za lek i stawianiu pieczątki "Refundacja do decyzji NFZ". W  tej sytuacji część pacjentów, mimo prawa do wykupienia leków ze zniżką, musi płacić za nie więcej.

pap, eb

Czytaj także

 0