Siedmiu z dziewięciu gangsterów z "Pruszkowa", oskarżonych o organizowanie przemytu narkotyków do Polski, nie przyznało się do winy.
Domniemany szef gangu Leszek D. ps. Wańka - tak jak inni składający w środę wyjaśnienia - powiedział, że się nie przyznaje do żadnego zarzutu, nie będzie składał wyjaśnień i odpowie tylko na pytania obrońcy. Odczytane przez sąd zeznania świadka koronnego na swój temat nazywał łgarstwem, a prokuraturze zarzucił, że "robi z niego wielkiego przestępcę".
Czworo świadków koronnych, występujących w tej sprawie, ma składać zeznania w październiku.
Proces dotyczy m.in. próby przemytu do Polski w 1993 r. 1190 kg kokainy na statku m/s "Jurata", który płynął z Wenezueli do Gdyni. Narkotyki odkryto w porcie pod Liverpoolem. Podejrzenia Brytyjczyków wywołał fakt, że koszty transportu lepiku są wyższe niż wartość towaru. Statek popłynął dalej bez narkotyków, tak by można było ustalić odbiorcę towaru w Polsce. Tu po ładunek zgłosił się Krzysztof O., pełnomocnik firmy "Med-Glob" ze wsi Majdan koło Wiązowny. Wówczas gang zorientował się, że narkotyków nie ma, co oznaczało to stratę ok. miliona dolarów.
Polskie śledztwo w całej sprawie zostało zawieszone na kilka lat, m.in. dlatego, że z Wenezueli nie nadeszły potrzebne stronie polskiej dokumenty. Sprawę "Juraty" udało się ruszyć dopiero dzięki zeznaniom "skruszonych" gangsterów - świadków koronnych, w tym Jarosława S., ps. Masa.
"Wańka" jest oskarżony o współfinansowanie przemytu z "Juraty", ochranianie transportu w Polsce przed innym gangami oraz o podjęcie się rozprowadzenia kokainy. Grozi mu do 10 lat więzienia.
W procesie oskarżono ogółem dziewięć osób o hurtową dystrybucję narkotyków, które szły drogą lotniczą z Ameryki Płd. Według UOP gang przemycił w latach 1994-99 z Kolumbii i Chile 2,5 tony kokainy o czarnorynkowej, hurtowej wartości 700 mln zł.
To już czwarty akt oskarżenia przeciwko 51-letniemu, wciąż niekaranemu "Wańce". W sierpniu został uniewinniony z zarzutu organizowania przemytu narkotyków w wielkim procesie narkotykowym - stołeczny sąd uznał za niewystarczające zeznania świadka koronnego, który go obciążył. Inny proces "Wańki" o usiłowanie wymuszenia pół miliona dolarów okupu jest zawieszony. Sprawa o kierowanie "Pruszkowem" rusza 18 września.
Z nieoficjalnych informacji z prokuratury wynika, że także ws. "Juraty" głównym dowodem obciążającym "Wańkę" są zeznania kilku świadków koronnych.
Proces toczy się w gmachu sądów na Bemowie (dawne koszary), dostosowanym do prowadzenia procesów najgroźniejszych przestępców. Obowiązują specjalne przepustki; kontrola policji jest zaostrzona.
em, pap
Czworo świadków koronnych, występujących w tej sprawie, ma składać zeznania w październiku.
Proces dotyczy m.in. próby przemytu do Polski w 1993 r. 1190 kg kokainy na statku m/s "Jurata", który płynął z Wenezueli do Gdyni. Narkotyki odkryto w porcie pod Liverpoolem. Podejrzenia Brytyjczyków wywołał fakt, że koszty transportu lepiku są wyższe niż wartość towaru. Statek popłynął dalej bez narkotyków, tak by można było ustalić odbiorcę towaru w Polsce. Tu po ładunek zgłosił się Krzysztof O., pełnomocnik firmy "Med-Glob" ze wsi Majdan koło Wiązowny. Wówczas gang zorientował się, że narkotyków nie ma, co oznaczało to stratę ok. miliona dolarów.
Polskie śledztwo w całej sprawie zostało zawieszone na kilka lat, m.in. dlatego, że z Wenezueli nie nadeszły potrzebne stronie polskiej dokumenty. Sprawę "Juraty" udało się ruszyć dopiero dzięki zeznaniom "skruszonych" gangsterów - świadków koronnych, w tym Jarosława S., ps. Masa.
"Wańka" jest oskarżony o współfinansowanie przemytu z "Juraty", ochranianie transportu w Polsce przed innym gangami oraz o podjęcie się rozprowadzenia kokainy. Grozi mu do 10 lat więzienia.
W procesie oskarżono ogółem dziewięć osób o hurtową dystrybucję narkotyków, które szły drogą lotniczą z Ameryki Płd. Według UOP gang przemycił w latach 1994-99 z Kolumbii i Chile 2,5 tony kokainy o czarnorynkowej, hurtowej wartości 700 mln zł.
To już czwarty akt oskarżenia przeciwko 51-letniemu, wciąż niekaranemu "Wańce". W sierpniu został uniewinniony z zarzutu organizowania przemytu narkotyków w wielkim procesie narkotykowym - stołeczny sąd uznał za niewystarczające zeznania świadka koronnego, który go obciążył. Inny proces "Wańki" o usiłowanie wymuszenia pół miliona dolarów okupu jest zawieszony. Sprawa o kierowanie "Pruszkowem" rusza 18 września.
Z nieoficjalnych informacji z prokuratury wynika, że także ws. "Juraty" głównym dowodem obciążającym "Wańkę" są zeznania kilku świadków koronnych.
Proces toczy się w gmachu sądów na Bemowie (dawne koszary), dostosowanym do prowadzenia procesów najgroźniejszych przestępców. Obowiązują specjalne przepustki; kontrola policji jest zaostrzona.
em, pap