Kucharewicz zaproponował skreślenie w ustawie zapisu, zgodnie z którym farmaceuta jest zobowiązany do zwrotu kwoty refundacji w przypadku każdego naruszenia rozporządzenia w sprawie recept. - Skreślenie tego artykułu będzie taką samą płaszczyzną jak skreślenie art. 48 par. 8 dla lekarzy - podkreślił. Dodał, że w prezentowanym dziś projekcie wykreślono zapisy o trybie odwoławczym od kontroli NFZ.
Lekarze: spieszmy się powoli
Z kolei wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Konstanty Radziwiłł apelował o to, aby tryb prac nad nowelizacją nie był zbyt pilny, ponieważ "ustawy nie da się naprawić do jutra". - Nie chodzi o to, by zrobić to jak najszybciej, ale by zrobić to dobrze - mówił. Radziwiłł wyraził przy tym obawę, czy "ciężar zapisów o karaniu lekarzy, który zostanie wykreślony z zapisów ustawy, nie zostanie przeniesiony do umów lekarzy z NFZ". Podkreślał także, że "projekt, który trafił do Sejmu, w porównaniu z tym, jaki był prezentowany na stronach Ministerstwa Zdrowia, zmienił się". - W ustawie jest zasada, że wskazania rejestracyjne leku są podstawą do jego refundacji. To jest urzędniczenie medycyną - zaznaczył. Zaproponował w imieniu NRL, aby wpisać do ustawy, że leki będą refundowane "w całym zakresie zastosowań zgodnych z wiedzą medyczną".
Arłukowicz z poparciem posłówPosłowie z komisji zdrowia poparli w pierwszym czytaniu większość zapisów projektu nowelizacji ustawy refundacyjnej. Minister Arłukowicz wyjaśniał, że "projekt przewiduje odstąpienie od karania lekarzy za niewłaściwe wypisanie recept oraz objęcie abolicją lekarzy, którzy wadliwie wypisali recepty przed dniem wejścia w życie nowelizacji". Zapewnił jednocześnie, że projekt nie znosi obowiązku sprawdzania, czy pacjent jest ubezpieczony. - Proponujemy, aby nowelizacja przewidywała możliwość objęcia, na podstawie decyzji podejmowanej przez ministra zdrowia, refundacją leku o wskazaniach do stosowania, dawkowania lub sposobu podawania innego niż określono w charakterystyce produktu leczniczego - dodał. Odpowiadając na pytania posłów Arłukowicz podkreślił, że nowelizacja ma "w sposób maksymalnie skuteczny ułatwić lekarzom wypisywanie recept, a przez to pacjentom ułatwić korzystanie z usługi lekarskiej".
Zgodnie z nowelizacją lekarze nie musieliby wpisywać na recepcie poziomu odpłatności za leki mające jeden poziom refundacji. Leków, które będą wymagały wpisania przez lekarza na recepcie poziomu refundacji, będzie 183. - Te przypadki to są ludzie najciężej chorzy. To są ci ludzie, którzy potrzebują leku bezpłatnego lub leku na ryczałt i to są wypadki absolutnie szczególne. Myślę, że wszyscy lekarze to rozumieją i czują, że nie jest to obciążenie przekraczające granice możliwości lekarza - mówił minister.
PAP, arb