Samoobrona z Bublem i z młotem

Samoobrona z Bublem i z młotem

Ukazał się pierwszy numer dwutygodnika Samoobrony, "antidotum na ogłupienie rodaków przez demoliberalne media". Jego redaktorem naczelnym jest Leszek Bubel.
Pismo nosi tytuł "Samoobrona - gazeta ogólnopolska". Jego pierwszy numer wyszedł z datą 19 września. Pismo będzie dostępne w kioskach; jego nakład ma wynosić ponad 300 tys. egzemplarzy.

Gazeta - według jej redaktora naczelnego - jest "bardzo potrzebna jako antidotum na ogłupienie rodaków przez demoliberalne media".

"Oddajemy do Waszych rąk pierwszy numer dwutygodnika, a wkrótce tygodnika, o nakładzie ponad 300 tys. egz.! Nie (pisownia oryginalna) kadyceusz - (Kaduceusz-w mitologii greckiej laska, symbol Hermesa i godło posłów - PAP) ale młot. Walić on będzie wszędzie tam, gdzie polskie drogi do przyszłości wybrukowane są pustymi łbami wieńczącymi rączęta, których kolor i zapach świadczą, że od wielu lat nie zaznały czystej wody ani powietrza" -  czytamy w słowie wstępnym redaktora naczelnego.

"Profesjonalizm w redagowaniu gazety ma być naszą zasadą (...). Nasze pismo, nie będzie wzorem innych tubą propagandową wyłącznie jednej partii", obiecuje Bubel.

W pierwszym numerze dwutygodnika przeczytać można m.in.: wywiad z  Andrzejem Lepperem pod tytułem "Jesteśmy czyści, nie braliśmy udziału w prywatyzacji"; wykaz projektów uchwał i ustaw złożonych w  Sejmie przez klub Samoobrony czy tekst "Biedni biednieją" o tym, że "przepaść pomiędzy najbiedniejszymi a najbogatszymi powiększa się".

Na początku lat 90. Bubel był szefem Polskiej Partii Przyjaciół Piwa. Jako jeden z liderów tej partii z jej listy wszedł do Sejmu w 1991 r.

Startując w wyborach 1995 r. na urząd prezydenta jako lider Forum Walki z Bezprawiem, Bubel zdobył 0,04 proc. głosów. W czasie ówczesnej kampanii wyborczej wsławił się opublikowaniem broszur z  dowcipami o Żydach, a jeden z jego telewizyjnych programów wyborczych zdjęto z anteny, zarzucając Bublowi prezentowanie poglądów antysemickich.

W czerwcu 1995 r. został pobity przez ochroniarzy agencji towarzyskiej, do której - jak twierdził - został zwabiony.

W 1998 r. Bubel przedstawiał się jako pełnomocnik Stowarzyszenia Ofiar Wojny Mieczysława Janosza, dzierżawiącego teren Żwirowiska w Oświęcimiu.

Latem 2000 r. przed warszawskim sądem zaczął się proces Bubla oskarżonego m.in. o zagarnięcie 25 kg złotej blachy w latach 1989- 93. Prowadził wtedy sklepy jubilerskie i miał zagarnąć blachę na  szkodę mennicy państwowej. Bubel mówił, że z powodu tego procesu nie kandydował w wyborach prezydenckich 2000 r.

W czerwcu 2001 r. warszawska prokuratura postawiła Bublowi zarzut publicznego znieważenia Żydów oraz nawoływania do nienawiści na  tle różnic narodowościowych. Dotyczyły one okresu od 29 października 1999 r. do 22 maja 2001. W czasie tym w różnych punktach handlowych rozprowadzana była opublikowana przez Bubla broszura "Strach być Polakiem". W broszurze zawarte były m.in. następujące stwierdzenia: "Żydzi w 1000-letniej historii Polski swoim postępowaniem udowodnili, że są elementem pasożytniczym i  rozkładowym" czy "Naród i Państwo Polskie jest tym dla Żyda, czym ciało człowieka dla wszy i pluskwy".

W 2001 r. Bubel jako prezes Stowarzyszenia Przeciwko Antypolonizmowi zgłosił do prokuratury doniesienie przeciwko Tomaszowi Grossowi za nawoływanie do waśni i zniewagę narodu polskiego w książce "Sąsiedzi". Prokuratura Rejonowa w Sejnach, odmówiła wszczęcia dochodzenia w tej sprawie, a suwalski sąd podtrzymał to postanowienie.

W tym samym roku Bubel był pełnomocnikiem komitetu wyborczego kandydata na prezydenta Bogdana Pawłowskiego.

Od jakiegoś czasu można go spotkać na imprezach organizowanych przez Samoobronę m.in. na kongresie partii czy inauguracji jej samorządowej kampanii wyborczej.

em, pap

Czytaj także

 0