"Tak wiele się nie zmieniło"
Według Tuska, "widać wyraźnie", jak po odrzuceniu głosów niezdecydowanych wyglądałyby wyniki wyborów. - Wbrew temu, co niektórzy sądzili, tak wiele się nie zmieniło. Jeśli dobrze pamiętam, to gdyby to były wybory, to ten sondaż mówi o wynikach rzędu 36-37 (proc.) dla Platformy, 27 dla PiS-u, 15 dla Ruchu Palikota - tu jest pewien drobny awans. Po odrzuceniu głosów niezdecydowanych - powiedział szef PO zaznaczając, że cytuje z pamięci.
"Zaufanie jest dość trwałe"
Zdaniem Tuska pokazuje to, że wyniki "są dość zbliżone do tego, jakie były kilka miesięcy temu", co - jak dodał - nie martwi go. - I to znaczy, że ludzie, nawet jeśli mają bardzo dużo powodów, żeby się irytować - a my robimy nie zawsze dobre i mądre rzeczy, zdaję sobie z tego sprawę - że to zaufanie nie jest takie płytkie, jakby się niektórym mogło wydawać. Znaczy zaufanie do różnych formacji politycznych jest dość trwałe, jak się okazuje - ocenił premier.
Palikot: PO pęknie
Do wzrostu poparcia dla Ruchu Palikota odniósł się lider ugrupowania Janusz Palikot. Ocenił, że realne poparcie dla jego partii jest w granicach 20 proc. - Ruch Palikota jest liderem wśród partii drugiego wyboru - mówił. Jego zdaniem, "heroiczny wysiłek Tuska" spowodował, że udało się zatrzymać spadające poparcie dla PO. - Problemem Platformy jest sytuacja wewnętrzna. Moim zdaniem w Platformie jest tak dużo pęknięć i napięć, że bardzo mało prawdopodobne, by przetrwała w całości jako klub tę całą kadencję - oświadczył Palikot.
zew, PAP
