NFZ: import leków do chemioterapii nie rozwiąże problemu

NFZ: import leków do chemioterapii nie rozwiąże problemu

Bartosz Arłukowicz zapowiedział sprowadzenie brakujących leków zza granicy(fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Import docelowy nie rozwiąże problemu deficytowych leków stosowanych w chemioterapii. Konieczne jest znalezienie innych producentów - powiedział prezes NFZ Jacek Paszkiewicz.
- Ceny leków z importu docelowego będą wyższe od tych, które są zapisane w umowach o chemioterapię. Obecnie z przyczyn formalnych – bo  przecież nie jest to kwestia pieniędzy - NFZ nie może zapłacić za nie szpitalom wyższej ceny - podkreślił Paszkiewicz.

- Po przekazaniu przez Ministerstwo Zdrowia informacji o lekach, których brakuje, będzie możliwość zmiany statusu leków z katalogu, a tym samym pokrywania kosztów wynikających z importu docelowego. Nie mamy także informacji o wydawanych przez ministerstwo zgodach na import docelowy. O takie dane prosiliśmy już wcześniej. Docierają do nas tylko informacje z mediów i od niektórych świadczeniodawców - dodał.

 

Prezes NFZ ocenił także, że takie rozwiązanie obecnych problemów jest tymczasowe: „Możemy wprowadzić taki wariant tylko na dwa miesiące, ponieważ od 1 lipca wejdzie w życie obwieszczenie Ministra Zdrowia o  programach lekowych i chemioterapii i NFZ nie będzie mógł zapłacić więcej niż podana w nim cena. Dlatego konieczne jest znalezienie innych producentów, którzy będą dostarczali brakujące leki" - dodał Paszkiewicz.

MZ poinformowało 18 kwietnia, że cytostatyki, których brak w  Polsce zgłaszali pacjenci z chorobami nowotworowymi, trafią wkrótce na  rynek. Resort otrzymał od ich producenta pisemne potwierdzenie w tej sprawie. Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz apeluje, by szpitale zgłaszały problemy z dostępem do leków.

Resort podkreśla, że w sprowadzaniu deficytowych leków pomaga procedura importu docelowego. Jest to procedura sprowadzania leku z  zagranicy dla konkretnego pacjenta. Import realizowany jest na podstawie szczegółowych i zweryfikowanych zaleceń lekarza.

ja, PAP

Czytaj także

 0