„Z kultem zbrodniarzy z OUN-UPA na sztandarach dla Ukrainy nie ma miejsca w Unii Europejskiej! Dlatego złożyłem projekt uchwały Sejmu zobowiązujący rząd do blokowania procesu akcesji Ukrainy do UE” – napisał w serwisie X kandydat na premiera z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.
Czarnek: To będzie test dla Tuska
Polityk PiS twierdzi, że nadchodzi przełomowy moment także w polityce krajowej. „Tymczasem Unia Europejska otwiera kolejny klaster negocjacyjny z Ukrainą. To kolejny moment, w którym Donald Tusk będzie musiał jasno odpowiedzieć na jedno pytanie. Czy akceptuje sytuację, w której państwo wynoszące na piedestał sprawców zbrodni wołyńskiej i gloryfikujące morderców Polaków prowadzi rozmowy o członkostwie w Unii Europejskiej?” – napisał Czarnek.
„To jest test dla Donalda Tuska. Czy stanie po stronie prawdy historycznej i polskiego interesu narodowego, czy po raz kolejny wybierze milczenie wobec gloryfikacji zbrodniarzy?” – stwierdził polityk.
Czarnek chce zatrzymania pomocy dla Ukrainy
Podobne stanowisko Przemysław Czarnek utrzymuje od kilku dni. W poniedziałek 13 lipca stwierdził w TV Republika, że „trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich”.
Również w sobotę, 11 lipca, powiedział, że Polska nie powinna zgadzać się na wejście Ukrainy do Unii Europejskiej. – Podobnie, zatrzymanie – na ten moment – wszelkiej pomocy dla Ukrainy, dopóki Ukraina nie wycofa się z gloryfikowania ludobójstwa i nie pozwoli nam tu i teraz na ekshumacje wszystkich ciał naszych bestialsko pomordowanych rodaków na wschodzie – mówił.
– My możemy się pojednać i prowadzić normalne relacje z naszymi sąsiadami, nawet pomimo tak dramatycznej przeszłości, ale pod warunkiem, że ta przeszłość zostanie uznana w prawdzie i wyjawiona w prawdzie i nie będzie gloryfikowania ludobójstwa na przyszłość – zaznaczał jednak.
Czytaj też:
Ataki na Ukraińców w Polsce. „To tylko ekscesy, a nie trend. Wierzę, że przyjdzie opamiętanie” Czytaj też:
„Ostatnia batalia Kaczyńskiego”. To dlatego PiS ma zaostrzać retorykę wobec Ukrainy
