Palikot o wyborcach SLD: konserwatyści, chodzą do kościoła, piją wódkę i są homofobami

Palikot o wyborcach SLD: konserwatyści, chodzą do kościoła, piją wódkę i są homofobami

Dodano:   /  Zmieniono: 
Janusz Palikot, fot. PAP/Grzegorz Jakubowski 
Janusz Palikot nie sądzi, żeby Sojusz Lewicy Demokratycznej mógł odebrać elektorat jego partii. Twierdzi, że jego wyborcami w przeciwieństwie do partii Leszka Millera są ludzie młodzi, których jest coraz więcej.
- To są wyborcy konserwatywni: chodzą do kościoła, piją wódkę z proboszczem, są homofobami - ocenia elektorat SLD przewodniczący Ruchu Palikota. Na zarzut, że sam również jest homofobem, bo nazwał Jarosława Gowina "katolicką ciotą" odpowiada, że ministrowi sprawiedliwości się należało. Zaznacza jednak, że "należało użyć innego sformułowania".

Palikot odnosi się także do zarzutów o tworzenie "szklanego sufitu" nie pozwalającego jego partii przysporzyć sobie nowych wyborców. Mają się do tego przyczyniać organizowane przez polityka akcje, np. apostazja. - Ja muszę być teraz gorący i wiarygodny dla tych, którzty poparli mnie w wyborach - tłumaczy przyczyny swojego postępowania.

mp, "Gazeta Wyborcza"